Prolog

34 7 11
                                        

Zapytała mnie:

-Czy znasz te uczucie, gdy jesteś tak biedna, że najukochańszej osobie najlepsze co możesz dać to...chleb?

-Co? O co ci chodzi?

Idę chodnikiem aż nagle ni stąd niz zowąd jakaś staruszka zaczyna
Spojrzała na mnie smutnym wzrokiem nieznajoma i pobiegła w siną dal.

-Hej! Zaczekaj!-krzyczę, choć dziewczyna zniknęła mi z oczu.

Idę. Zastanawiam się nad jej słowami.

Odpowiedź brzmi:
Nie.

Nie, nie dlatego ,że nie mam takiej osoby, tylko dlatego, że ta osoba niczego nie potrzebuje. I ja o tym wiem i ona. Ani ona też tego nie zna, ponieważ mieszka ze mną...a raczej mieszkała.

W bogatej dzielnicy, w bogatym domu z bogatymi rodzicami. Sam. Mój Sam. Brat. Mój brat Sam.

Mówią, że jestem szcześliwa
Mówią, że wszystko mam

Mówią, że są nieszczęśliwi
Mówią, że bieda aż chuczy

Ale wiedzą, że mają siebie
I nie wiedzą, że ja nie mam ich.

Mam nadzieję ,że wam się spodoba i z uśmiechem na twarzy będę to kontynuować :D

Ps: "Wiersz" (o ile tak to można nazwać) jest #autorski :))

Serce PrawdyWhere stories live. Discover now