1 - Chicago

125 5 0
                                        

Przypadkowe wersy na otwartej na chybił trafił stronie Pisma. Tak zwykł przemawiać Bóg.
"Ale Boga już nie ma - skarcił się w myślach - a ja i tak nie mam wyboru".

Raz jeszcze pochylił głowę nad Księgą i przeczytał wylosowane słowa z Ewangelii:

- Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.

Podniósł wzrok i dostrzegł w lusterku zdumione spojrzenie kierowcy.

- Proszę zatrzymać przy tamtej knajpce - polecił.

- Przy " Afrodycie"? - Taksiarz uśmiechnął się obleśnie. - Tam Biblia na niewiele się przyda.

- Mam umówione spotkanie. - Pasażer usiłował powiedzieć to natruralnie, jednak drwiące spojrzenie kierowcy sprawiło, że zaczerwienił się niczym mały chłopiec.
"Umówione spotkanie z Kłamcą" - dodał w myślach.

LOKIOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz