Cześć! Nazywam się Sally, w tym opowiadaniu opiszę Wam mój miniony
rok..
W czerwcu zeszłego roku dostałam pięknego ogiera Hanowerskiego, maści gniadej. Miał on wielki potencjał skokowy. W lipcu chciałam zacząć go zajeżdżać. Jego wcześniejsi właściciele często puszczali go w korytarzu. Cały miesiąc ćwiczyłam z nim na lonży, sztuczki, ustępowania, nakładanie siodła, ogłowia. Wreszcie nadszedł czas, gdy po raz pierwszy dosiadłam Black Devil'a. Nie mogłam powstrzymać się ze szczęścia. Po miesiącach ciężkiej pracy wystartowaliśmy w zawodach. Naszych pierwszych wspólnych zawodach...
Przygotowywaliśmy się ciężko, aby wszystko było perfekcyjne. W tym samym czasie poznałam Lisę. Pomagała mi przy Devilu. Mojego konia trzymałam w przydomowej stajni. Mieliśmy jeden padoczek i stajenkę z czterema boksami. Dwa były wolne, w jednym z nich stał mały kucyk szetlandzki-Jaś. Pewnego wakacyjnego dnia, schodząc na dół na śniadanie wyjrzałam przez okno. Na trawie siedziała Lisa i fotografowała rozbrykane konie. Szybko wzięłam bułki i pobiegłam do niej. W pewnym momencie Jaś się przewrócił. Nie wiedziałam co się dzieje. Poszłam do niego, natomiast nie udało mu się podnieść. Zadzwoniłyśmy do weterynarza...
YOU ARE READING
Poświęcenie
Teen FictionZ pozoru normalna nastolatka pasjonująca się jeździectwem, w głębi niespełniona pragnąca więcej amazonka, odważna, nieprzewidywalna..
