1

10 0 0
                                        


Drżę na całym ciele. Próbuję odzyskać ostrość widzenia. Mrugam kilkakrotnie i widzę przed sobą dziewczynę w moim wieku. Przegrała walkę już dwa razy. Jeśli przegra ze mną, skażę ją na śmierć. Równie dobrze mogłabym już teraz skrócić jej cierpienie. Jasnowłosa wojowniczka zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji i robi wszystko żeby mnie pokonać. Kiedy popycha mnie na ścianę ogromnej klatki, w której jesteśmy zaczynam się wahać, jeśli ja przegram Ethan będzie wściekły. Już nie będę tą, która nigdy nie przegrała. Jednak z drugiej strony, jeśli dam jej wygrać będzie mogła żyć jeszcze jakiś czas. Nie bronię się, kiedy wali mnie pięścią w twarz. Widzę w jej oczach strach i determinacje. Puszcza mnie, a ja pluję krwią na betonową podłogę. Dziewczyna znowu na mnie naciera, ja jednak mam już dosyć, połykam gorycz i poczucie winy, i kiedy się zbliża kopię ją w twarz. Zagranie godne Bruce Lee-myślę i podchodzę do leżącej wojowniczki. Dziewczyna ledwo oddycha. Spędziła w Mieście Skazy dwa tygodnie. Kiedyś była pewnie piękna. Jednak po przejściu tego piekła jest wychudzona i cała w siniakach. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że nie wytrzymałaby kolejnych dni. Zbieram się na odwagę i patrzę w jej twarz.

-Proszę zabij mnie. -mówi cichutkim głosikiem. -Jeśli tego nie zrobisz oni to zrobią. Nie chcę już cierpieć. 

Zamykam oczy, czuję łzy spływające po moim policzku. Wyobrażam sobie co ludzie Ethana  są w stanie z nią zrobić. Najpierw ją zgwałcą, pobiją i będą ją torturowali. A to wszystko dla zabawy...dopiero później strzelą jej w tył głowy. 

Wstaję i sięgam po nóż, który leży na ziemi. Jeszcze parę minut temu próbowała mnie nim zabić. Biorę go do ręki i wypowiadając słowa modlitwy do nieznanych mi bogów podcinam dziewczynie gardło. 

Na jej twarzy jest uśmiech. 

Ja też się uśmiecham, bo wiem, że już nikt jej nie skrzywdzi. 

Wstaję i rozglądam się po widowni. Na naszą walkę przyszło wielu ludzi. Prawie wszyscy są pijani i pod wpływem narkotyków. W ich oczach widzę zło. Słyszę wiwaty i oklaski. Te potwory mnie uwielbiają. Jestem ich ulubioną wojowniczką. Od dwóch miesięcy, od których tu jestem nie przegrałam żadnej walki. Dwa miesiące temu zostałam porwana przez ludzi Ethana. Zostałam zniewolona i od tego czasu mieszkam w lochach w Mieście Skazy, gdzie odbywają się walki. 

Oddycham głęboko i widzę trzech mężczyzn, którzy otworzą klatkę i przetransportują do gabinetu Ethana. Jestem jego najlepszą zabójczynią. Dużo na mnie zarabia. Ludzie, którzy oglądają moje walki płacą mu wielkie sumy, kiedy wygram. Jestem jego najlepszą inwestycją. 

Jeśli będzie miał dobry humor do mi coś do jedzenia- myślę i wychodzę z klatki, nie patrząc na ciało dziewczyny. 

EscapeWhere stories live. Discover now