Jestem Alice mam 16 lat .Jestem dosyć niską może ładną szatynką ,dziś w szkole jak zawsze
nudy i tylko słucham jakieś głupoty które i tak mi sie nieprzydadzą po co mi jakieś h2o albo
V=s/t . Eh... zresztą chyba przeżyje do końca roku.Dzisiaj ide się przejść z filipem i jego jakimś
kolegą którego imienia
nawet nie znam.Chyba jakoś na M Ma.. mar.. ee nie przypomne sobie,dobra ja ide sie
przebrać hmm ale jak? A jak ten jego kolega jest przsytojny? A jak ma fajny charakter
Lepiej ubiore się jakoś sexi i pomaluje . Może czarne rurki z dziurami i biała
luźna koszulka ? Tak to dobry pomysł . Dobra ide po filipa.
Filip to wysoki szczupły blondyn który sie fajnie ubiera ale jest tylko moim
przyjacielem.
Filip dzisiaj jak zawsze ubrany w szarą bluze i czarne dresy ze ściągaczami na kostkach
Filip:Idziemy po Marcusa
I już wiem jak on sie nazywa ! MARCUS wiedziałam że coś na M ! ciekawe jak wygląda?
Ja:Ok a w którą to strone?
Filip:tam w prawo
Ja: Ok chodzmy
I idziemy niewiem czy to daleko . Ale idziemy już z 7 minut.
Jesteśmy koło jakiegoś dosyć sporego białego domu . Filip podchodzi do drzwi i
dzwoni. Nagle wychodzi przystojny wysoki brunet.
Jest szczupły ma bardzo widoczne rysy twarzy brązowe oczy i czarne delikatnie
zakręcone do góry włosy . Jest ideałem ! Ciekawe jaki ma charakter.
Marcus podchodzi do mnie i mówi :
Marcus:Hej jestem Marcus.
i podaje mi ręke, a ja patrze na jego śliczne oczy.Odpowiadam.
Ja:Hej ja Alice
Spojrzał na mnie i się uśmiechnął a ja to odwzajemniłam
Nagle filip zawołał nas i poszliśmy do naszej tak zwanej BAZY.
Mamy tam kanape stół fotele, to taki opuszczony budynek.
Usiadłam na kanapie , Filip na fotel a Marcus koło mnie coś poczułam
takie... mrowienie w brzuchu .Lubie to uczucie .
Siedzieliśmy i gadaliśmy .
Zrobiło mi się zimno więć nie wiem po co ale powiedziałam :
-Kurde troche mi zimno
Marcus zdjął bluze i mnie okrył.
To było takie słodkie, a filip tylko patrzał na nas jak na jakiś debili i zawołał.
Filip:Ej zakochańce!
W tym samym momencie spojrzeliśmy na niego i zaczeliśmy się śmiać.
Filipowi zadzwonił telefon. Jakiś kolejny kolega więc odeszed.A ja zostałam z nim
sama więc zapytałam:
Ja:Długo tu mieszkasz?
Marcus:Od jakiś 4 miesięcy
Ja: Aha wiesz... masz śliczne oczy nie moge sie na nie napatrzeć.
Marcus:A ty cała jesteś śliczna!
Chyba sie zarumieniłam...I znowu to mrowienie.Czułam się wpsaniale a więc
Przytuliłam go...
Marcus:Szczerze nie spodziewałem sie ale nie przestawaj
W tym momencie objął mnie rękami na wysokości bioder
Ja:Wiesz musiałam...
Marcus się nie odzywał ale mnie przytulał.Spojrzałam na niego. Musiałam wziąść wzrok
do góry bo jest wyższy .On spojrzał na mnie,i chyba mieliśmy sie pocałować ale
Filip akurat skonczył rozmowe i wbieg . Spojrzał na nas i powiedział:
Filip:Pasujecie do siebie!
Ani Marcus ani ja nie odzywaliśmy się,a dalej byliśmy przytuleni.
Odeszliśmy do siebie.Filip powiedział że wraca sam.Chciałam iść z nim ale
on nie chciał, i poszedł sam. Ja z Marcusem troche opowiadaliśmy o sobie nawzajem
Jego charakter jest idealny!
Chyba się zakochałam ♥♥♥
Ja:Ej Marcus ja chyba też musze iść
Marcus:To Cię odprowadze
Ja:Okey ale zapisz sobie mój numer
Marcus:Czekaj wyjme telefon . Ok mów
Ja:570 465 235
Marcus:Ok jutro sie dogadamy
Poszliśmy.On odprowadził mnie i przytulił ja się uśmiechnełam i go pożegnałam
YOU ARE READING
Taka Zwykła Alice
RandomZaczęliśmy się śmiać,przez chwile patrzeliśmy na siebie bez gadania. Zbliżyłam swoją głowę do jego głowy. On popatrzał na mnie i mnie pocałował,ja zamknęłam oczy.
