Mercury x Hitler x Stalin #1

48 0 0
                                        

  Teraz mamy wyjątkowo piękny dzień. Po niespodziewanie namiętnej nocy Hitler wstał i puścił swojemu ukochanemu tani film klasy "B". Minęło kolejne pół godziny, Hitler wyszedł przez te drzwi. Dopóki nie upewnił się, iż na pewno chce być wolny. Skierował się w stronę jadalni. Gdy wszedł, zauważył przepiękną kobietę w spódnicy. Postanowił podejść do tej osoby. Jednakże, po kilku chwilach, okazało się, że tą niebywale urokliwą dziewczynką był mężczyzna o wyjątkowych długich, czarnych jak noc włosach.

- Czy to realne życie, czy tylko fantazja? Czy ty po prostu jesteś taki piękny? - zapytał oniemiały Adolf.

- Otwórz swe oczy i spójrz na mnie. Jestem tylko biednym chłopcem, którego nikt nie kocha. Jednak nie potrzebuję Twego współczucia, gdyż łatwo przychodzę i odchodzę - jakkolwiek wieje wiatr. - zakończył swą poetycką wypowiedź Mercury.

Nagle Hitler padł na kolana i zaczął szalone modły do najpotężniejszego Boga wszechczasu.       -Szatanie, spójrz na mnie, spłaciłem swój dług, znalazłem moje przeznaczenie w tym pomieszczeniu! - powiedział Adolf patrząc na czarny sufit - muszę Cię wychować! - zwrócił się do męskiej hostessy.  Biedny Mercury nie wiedział, cóż ma czynić. Uważał, iż Hitler był dla niego zbyt warzywny. 

- Chcę się uwolnić od Twych kłamstw. Ja Cię nie potrzebuję, gdyż nie mogę zrozumieć sposobu, jakim mnie kochasz.  - krzyknął, tak jak w nocy, bardzo zły Mercury. 

Uciekł trzaskając drzwiami, a Adolf został sam ze swoimi nieokiełznanymi, dzikimi myślami.

 "Czy nie mogli dać sobie jeszcze jednej szansy?
Dlaczego nie mogli dać miłości tej jednej szansy?
Dlaczego nie mogli dać miłości, dać miłości,
dać miłości, dać miłości, dać miłości, dać miłości?
Bo miłość to takie staroświeckie słowo."





You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 28, 2017 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Pain is so close to pleasure #1Stories to obsess over. Discover now