Nous avons mis à jour nos Directives de Contenu.
Consultez les dernières directives pour continuer à partager des histoires en toute sécurité.

Niespodziewane spotkanie

15 3 0
                                        

  Nazywam się Aaron Karvel i od dzisiaj rozpoczynam naukę w moim wymarzonym Liceum. Z wyglądu jestem zwykłym 17-latkiem. Mam czarne włosy i brązowe oczy, 179cm wzrostu, 60kg... Jestem wysportowany i szczupły... Normalnie jestem normalny! Ale to tylko pozory... Moja orientacja nie jest normalna... Tak, tak jestem gejem... Właśnie z tego powodu zerwałem z dziewczyną, a może to ona mnie rzuciła... Z resztą nie przeszkadza mi to jaki jestem... Już dawno to zaakceptowałem... Moja rodzina także. 

  Ubrałem mundurek szkolny i zszedłem na śniadanie. Na stole czekały na mnie moje ulubione kanapki z dżemem. Uśmiechnąłem się do siebie i wziąłem jedną do ręki... Już miałem wychodzić kiedy moja mama zatrzymała mnie ruchem ręki.

- Coś nie tak? - Spytałem patrząc na nią. Miała piękne krótkie włosy koloru czarnego i zielone oczy. Byłem już od niej trochę wyższy.

- Zapomniałeś plecaka - Powiedziała z uśmiechem. Upomniałem się w duchu i pobiegłem do mojego pokoju po plecak... Zszedłem ponownie na dół i wyszedłem z domu dziękując za przypomnienie. 

  Usiadłem na tyle autobusu szkolnego i rozglądałem się po uczniach. Moje oczy skierowały się na chłopaka z białymi włosami i niebieskimi jak niebo oczami. Był nieziemsko przystojny i umięśniony. Był trochę wyższy ode mnie. 

  Nagle ktoś szturchnął mnie w ramię. Odwróciłem się i zobaczyłem swoją ex. Na jej widok o mało co nie pisnąłem z wrażenia. Rzeczywiście słyszałem, że dwa lata temu przepisała się do innej szkoły ale nie miałem pojęcia, że do tej. Nazywała się Sadie Carter i była piękną blondynką z fioletowymi oczami. Każdy chłopak za nią szalał... Lecz ja nie... Z wyjaśnionych okoliczności. Rozstaliśmy się i zostaliśmy przyjaciółmi.

- Nie miałam pojęcia, że będziesz się tu uczył - Zaśmiała się. Kilku chłopaków popatrzyło na nią zalotnie... Lecz wśród nich nie zauważyłem białowłosego chłopaka. Trochę mnie to zadowoliło... Tylko żebym nie narobił sobie nadziei...

- Od dziecka chciałem się tu uczyć - Powiedziałem zgodnie z prawdą. 

- Fajnie, że jesteś - Powiedziała i oparła głowę o szybę.

  Okazało się, że jestem w klasie z Sadie i tym białowłosym chłopakiem... Okazało się, że nazywa się Mike White... Nazwisko genialnie go opisuje. Usiadłem na końcu sali razem z Sadie. Kilku chłopaków spojrzało na mnie z zazdrością. Nagle do Mike'a podeszło dwóch mięśniaków.

- To nasze miejsce - Powiedział jeden. Mike nie zareagował.

- Zjeżdżaj stąd - Dodał drugi. Sadie zaśmiała się cicho. Spojrzałem na nią z pytającym wzrokiem.

- Oni na pewno są nowi - Powiedziała tylko, oparła głowę na ręce i wpatrywała się w tą scenę... podążyłem za jej przykładem. Mike spojrzał na osiłków.
- Jesteś głuchy, czy co? - Spytał trzeci z uśmieszkiem. Mike wziął oddech i przywalił jednemu w twarz. Mięśniak zatoczył się do tyłu, spojrzał wrogo na Mike'a ale potem zemdlał. Pozostali spojrzeli z niedowierzaniem na białowłosego i przystąpili do ataku, lecz kiedy Mike spojrzał na nich zastygli w bezruchu. Ja także na chwilę wstrzymałem oddech. W jego oczach nie było ani krztyny emocji. Jego pusty wzrok zamrażał krew w żyłach, lecz nagle coś się zmieniło.

- Nawet nie wiesz jaką mam chęć pozbawić was życia - Powiedział tak wrogo, że aż moje serce zaczęło szybciej bić ze strachu. W jego oczach była wymalowana taka wielka nienawiść, że wszyscy trzy osobniki wybiegli z sali. Mike usiadł i ścisnął pięści tak jakby rzeczywiście marzył o tym żeby ich zabić, a teraz tylko się powstrzymuje... Sadie westchnęła... Czułem, że jej głos drży.

- Kim on jest? - Spytałem szeptem.

- Mike White. Najniebezpieczniejszy uczeń całego liceum. Wszyscy mówią, że jedyną emocją jaką posiada jest nienawiść. W ogóle się nie uśmiecha. Szczerze mówiąc nic o nim nie wiem... - Spojrzała na mnie z powagą - Lepiej się do niego nie zbliżać.  - Wiedziałem, że ma rację. Ale coś przyciągało mnie do niego... Marzyłem by się do niego zbliżyć i poznać jego sekrety... Chyba się w nim zakochałem...

Vous avez atteint le dernier des chapitres publiés.

⏰ Dernière mise à jour : Nov 12, 2016 ⏰

Ajoute l'histoire à ta Bibliothèque et tu seras prévenu des nouveaux chapitres !

Moc błyskawicy - PoczątekDes histoires addictives. Découvrez maintenant