Stara Winnica

21 4 1
                                        

2821 słów.
Miłej lektury.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

Ósma rano. Przybyłem do szkoły, przy wejściu do szatni czekał Antek.

- Cześć Antek - powiedziałem do mojego najlepszego kolegi.

- Cześć Adam, co tam u ciebie - odpowiedział wyraźnie rozweselony, co u niego było dziwne.

- A co ty taki wesoły? - zapytałem, zdejmując kurtkę.

- Nie zgadniesz co znalazłem - powiedział wciąż z uśmiechem od ucha do ucha.

- No masz rację, nie zgadnę -

- Niewybuchy z wojny! Wyobrażasz ty to sobie?! - wykrzyknął.

- Ej, cicho bo jak ktoś usłyszy to wiesz co się stanie - uspokoiłem go.

- Dobrze, po szkole pokaże ci gdzie je schowałem -

- A teraz chodźmy na lekcję bo się spóźnimy -

Lekcje w naszej szkole szybko nam minęły pomimo tego że mamy je aż do godziny piętnastej. Na przerwie powiedzieliśmy jeszcze kilku kolegom o naszej tajemnicy. W szatni szybko ubraliśmy kurtki i jak poparzeni wybiegliśmy ze szkoły. Dobrze że nikt nic nie podejrzewał. Każdy pobiegł w swoją stronę bo o godzinie siedemnastej mieliśmy się spotkać przy ruinach pałacu. Wbiegłem do domu, rzuciłem krótkie "cześć" do mamy i zabrałem się za jedzenie zupy. Smaczna jarzynowa dodała mi energii do działania. Poszedłem rysować i pół godziny przez które miałem czekać na drugie danie, minęło szybko.

- Adam, chodź na schabowego!- Zawołała mama z kuchni.

- Już idę - odpowiedziałem, wstając z krzesła.

Poszedłem do kuchni po drodze witając się z tatą który wrócił z pracy. Usiadłem przy moim ulubionym daniu i ze smakiem zacząłem jeść. Po skończonym posiłku podziękowałem, ubrałem się i wyszedłem z domu. Dochodziła godzina siedemnasta. Wszedłem do szopy, wziąłem stamtąd łopatę (sam nie wiedziałem po co) i ruszyłem w stronę ruin. W przeciągu piętnastu minut, wszyscy byli na placu przy ruinach.

- Dobra zliczę was. Jeden, dwa trzy... dobra są wszyscy. Chodźcie za mną - powiedział Antek.

Wszyscy poczłapaliśmy za Antkiem pod górę która leżała obok pałacu. Jeden z kolegów wziął szablę dziadka której potrzebowaliśmy żeby przebić się przez krzaki. Po piętnastu minutach drogi doszliśmy na średniej wielkości łąkę. I wtedy przypomniało mi się to co opowiadał ojciec.

Była II wojna światowa. Ja z moją brygadą Białych i innymi ludźmi z wioski musieliśmy schować się bo nadlatywały Luftwaffe. Główny bunkier nie miał miejsca. Rozdzieliliśmy się. Połowa pobiegła do ruin pałacu. Ja z resztą natomiast pobiegliśmy w stronę szczytu góry. Na łące stały wysokie ruiny winnicy. Nie było innej opcji bo Luftwaffe były coraz bliżej. Wskoczyliśmy do środka. Było tam nawet jasno przez światło które wpadło przez wnęki. Szybko zbiegliśmy do części w której trzymano beczki z winem. Każdy stanął we framudze drzwi które prowadziły do kolejnych pomieszczeń. Kilka sekund później całą ziemią zatrzęsło. Bomby nadleciały. Wybuch był bardzo blisko nas ale na szczęście żadna bomba nas nie trafiła. Odczekaliśmy jeszcze chwilę i wyszliśmy z naszej kryjówki. To co zobaczyliśmy przeraziło nas. Takiego widoku nie widzieliśmy nigdy. Kawałek lasu został zbombardowany. W odległości ośmiu metrów znajdywała się ogromna dziura po bombie. Na horyzoncie zobaczyliśmy wracające do bazy nazistowskie samoloty. Z ulgą zwołałem całą drużynę by ich przeliczyć. Chwilę potem wszyscy ruszyliśmy w stronę pałacu. Droga jaką przebyliśmy na wzgórze teraz wyglądała całkowicie inaczej. Płonące drzewa leżały nam na drodze. My jak najprędzej zbiegliśmy ze wzgórza. Dobiegliśmy do mostku na którym stanęliśmy jak wryci w ziemię. Większość ruin została zbombardowana w tym budynek gdzie schowała się część brygady zawalił się. Spojrzeliśmy na siebie nawzajem. Każdy wiedział co się z nimi stało. Jeden człowiek z brygady, Czarny wyjął saperkę i wykopał sześć dołków na ciała.Szukaliśmy ich przez dobrą godzinę pod ruinami. Pochowaliśmy naszych przyjaciół z godnością. Postawiliśmy prowizoryczne krzyże i odeszliśmy w stronę naszej bazy...

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Aug 26, 2017 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Stara Winnica (OneShot)Stories to obsess over. Discover now