Prolog

15 0 0
                                        

Był piątkowy poranek. Jak zawsze obudziłem się i zacząłem szykować do szkoły. Poszedłem do toalety, a później zjadłem sobie jakieś śniadanie. Przy okazji sprawdziłem sobie musica.ly i Selena Gomez znowu wysłała mi zaproszenie do zaśpiewania piosenki. Odpowiedziałem jej z chęcią, chociaż powoli zaczęła mnie już tym irytować. Było już czterdzieści pięć po siódmej a zawsze o tej porze wychodzę z domu, więc może nie wesołym, ale dziarskim krokiem idę do szkoły gdzie pewnie "nauczę się wielu pożytecznych rzeczy". Otwieram wejście do szkoły, wchodzę do szatni i nagle widzę ją. Kelsey, stoi wypięta przy swojej szafce chowając swoją zimową kurtkę. Od dłuższego czasu mi się podoba, ale jakoś nie mam odwagi zagadać. Przechodzę obok niej i mówię -Hejka -a ona odpowiada
-Cześć -Sądzę że to dosyć duży krok i niedługo będzie moja. Nagle dzwoni dzwonek na lekcje, więc szybko lecę pod klasę, nauczycielka pewnie znowu się spóźni. Biolka, czyli czterdzieści pięć minut mordęgi i liczenia czasu do końca. Wszystko było tak jak zawsze gdy wtem Isabella, tak nazywała się nauczycielka, powiedziała nam, że będziemy musieli zrobić projekty w grupach. Na pierwszy rzut oka nie wyglądało to ciekawie, ale gdy powiedziała -Lukey, ty będziesz pracować z Kelsey. -Przebiegł mnie dreszcz, tysiące myśli w mojej głowie. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że dzisiejszy pomysł Isabelli odmieni moje życie.

Amazing Feeling Where stories live. Discover now