Robi mi się coraz zimniej.
Noc jest bezgwiezdna, ale księżyc prezentuje się w pełni swojej mocy. Wygląda oszałamiająco. I jeszcze ten kojący szum wody...
Szczerze mówiąc, normalnie nie zwróciłabym na to uwagi. Jak zwykle byłabym w ciągłym biegu zajmując się "czymś pilnym".
Od zawsze szukałam szczęścia. Będąc małą dziewczynką, pojęcia takie jak: marzenia, wyobraźnia i wytrwałość, nie były mi obce. Pierwsze z nich liczyło się ponad wszystko. Dawały najwięcej tego, czego pragnęłam, a cała radość płynęła z ich spełniania. Gdy dorosłam, pogubiłam się. Myślałam zbyt racjonalnie- pieniądze = szczęście. Teraz, leżąc na mokrym od krwi piasku na pobliskiej plaży, już wiem, gdzie popełniłam błąd. To, czego szukałam, miałam pod nosem, tylko trochę w innej postaci.
Myślę, że gdy człowiek wie, że właśnie umiera, zauważa rzeczy, jakich normalnie nie jest w stanie dostrzec. Chwyta się wszystkiego i cieszy się wszystkim, co jest związane ze światem, z którego właśnie odchodzi. Widzi swoje błędy i jak najszybciej chciałby je naprawić, choćby w małym stopniu, ale niestety, nie może.
Ciekawe, czy to działa tak za każdym razem...
Chce mi się płakać, ale obawiam się, że to nic nie pomoże.
Próbuję dostrzec coś jeszcze. (Głupia myślę, że nadrobię dwadzieścia pięć lat kilkoma minutami.) Jednak, gdy tylko się ruszam, ból przeszywa całe moje ciało, albo raczej to, co z niego pozostało. Nogi powyginane pod dziwnym kątem, liczne rany, zadrapania i chyba z hektolitry zaschniętej krwi na ubraniu. Mojej krwi.
Odwracam głowę w drugą stronę i widzę ją.
Ma na sobie zwiewną, białą sukienkę, wykończoną na dole koronką. Ciemne włosy opadają jej na drobne ramiona tworząc zaskakująco piękny kontrast z twarzą bladą niemal tak, jak śnieg. Stoi boso i patrzy na mnie hipnotyzującym spojrzeniem. W świetle księżyca wygląda jak anioł. Przerażający anioł.
W dali widzę jakąś inną postać ubraną na czarno, ale nie jestem w stanie dostrzec jakichkolwiek szczegółów, by stwierdzić kim jest.
Wzrokiem powracam do niej. Ze strachem stwierdzam, że z jej oczu zniknęły srebrne tęczówki. Teraz pozostały tam tylko same białka. Podnosi głowę do góry, a z oczodołów zaczynają jej wypływać łzy. Spływają po policzkach i kapią na sukienkę.
Boję się...
Zaczyna krzyczeć. Krzyczy tak głośno, jakby rozdzierano ją na pół.
Potem nastaje ciemność.
YOU ARE READING
Oni
Mystery / ThrillerWyobraź sobie istotę ludzką wyczuwającą śmierć. Wyobraź ją sobie jako 8-letnią dziewczynkę- symbol niewinności i bezbronności. Wyobraź sobie nastolatka. Inteligentnego buntownika o podkrążonych oczach. Widzisz ich? Widzisz tę dwójkę? Widzisz jej b...
