1. "Przeprowadzka"

71 3 0
                                        

*Elizabeth*
Cześć jestem Elizabeth Firtin  i mam 16 lat moją najlepszą przyjaciółką jest Lisa  Erden,  jestem skromna i miła lecz wrażliwa  bardzo lubię przygody i czytać książki,albo  bardziej je pisać.Mam wielką wyobraźnie, widze to czego niema np. konie w moim pokoju lub magiczne, kolorowe  krainy. To miejsce w którym mieszkałam bardzo mnie zachęcało do pisania książek,  było tam mnóstwo pięknych miejsc, każdego dnia po szkole siadałam na jednej z ławek w parku przy rzece i pisałam, to było takie  magiczne, tam zaczęłam swoją przygodę.

Gdy miałam zamiar pójść nad rzeczkę tak jak zawsze  mój tata do mnie  zadzwonił i powiedział,że mam wracać do domu bo chce mi coś  ważnego powiedzieć. Gdy  mi o tym powiedział  to mówił  tak jakby płakał.Natychmiast poszłam. W domu rodzice już na mnie czekali, stali w przedpokoju smutni i kazali,mi usiąść.

Byłam zestresowana i bardzo ciekawa o co chodzi. Tata i mama oznajmili,że bardzo mnie kochają i wszystko by dla mnie zrobili i nigdy by mnie nie zranili,coraz bardziej się bałam i zastanawiałam się o co chodzi.W końcu  powiedzieli, że  tata znalazł sobie nową pracę w Argentynie. Nagle ogarnął mnie  strach i myślałam,że wszystko stracone  przyjaźń,  książki i te piękne miasto.Co powie Lisa zawsze trzymałyśmy się razem od pierwszej klasy.Poszłam do swojego pokoju,ale on się wydawał taki pusty i szary,bez kolorów.Wszystko nagle legło w gruzach.Na zajutrz  rodzice podali mi na śniadanie,tosty z napisem "nie poddawaj się " i powiedzieli, że mam się powoli pakować.Była sobota strasznie się nudziłam więc  zadzwoniłam do Lisy.Ona była  załamana i zrozpaczona po dowiedzeniu się o tym.Okazało się, że przeprowadzka się skróciła i wyprowadzamy się za trzy dni.Było coraz  gorzej.Te trzy dni tak szybko minęły,pożegnałam się ze wszystkimi i polecieliśmy do Argentyny.Poszliśmy do nowego domu, był duży i ładny,pobiegłam do swojego pokoju, były tam wszystkie meble, położyłam się na łóżku i zadzwoniłam do Lisy gadałam z godzinę,a potem przeszłam się po okolicy i tam spotkałam chłopaka podszedł do mnie i się przedstawił :
*Dawid*
   -Cześć  jestem Dawid Mordana, a ty jak masz na imię ?
*Elizabeth*
   -Cześć jestem Elizabet Firtin .

Chłopak zaczął mnie obsypywać  komplementami. On jest taki słodki.

Niestety musiałam wracać do domu. Lecz tak było super,że postanowiłam zostać,wiedziałam ,że dostanę karę,ale warto było.
Poszliśmy do restauracji,a potem do parku było tak romantycznie nad nami gwiazdy muzyka grała. Niestety musiał wracać, umówiliśmy się na jutro o dziewiętnastej. Godzina dwudziesta-druga ja wracam do domu,
bałam się, że rodzice mnie okrzyczą, ale nie żałowałam tego. Weszłam do domu rodzice zachowywali się dziwnie przytulili mnie mocno,a mama powiedziała :
*Mama*
Kochanie gdzie ty byłaś, ja nie mogę i też ciebie stracić.
*Elizabeth*
Spodziewałam się kary , krzyku , a tu miła niespodzianka to do nich niepodobne.
Długo się zastanawiałam o co chodzi czyżby rodzice ukrywali coś przede mną?

"Przeprowadzka"Where stories live. Discover now