Prolog

17 0 0
                                        

Idę do pracy (juz jest w pracy) zaraz przyjdzie szefowa po wyplaca mi pieniądze. Szefowa:(daje wyplate). Natalia:asz 5 milionów złotych. Szefowa:tak bo pniewaz pracujesz tu sama i w weekend bylo bardzo duzo ludzi. Natalia:bardzo pani dziękuję!!! Juz ranek dzis moje urodziny. Na podwórku jest kon i kartka na tej kartce jest napisane to dlaciebie kon. Niepowiedzialamci ze mam tydzien rzycia bo jestem chora. Całusy ,,Mama''. Na drugi dzien macocha w chodzi do mojego pokojylu i mowi ze mam sie wyniesc i mnie wyrzuciła z domu. Pohechalam na koniu. Po drodze odwiedzilam mame  i pojechalam dalej do stalam wypłatę w pracy wiec zatrzymam się w hotelu gdzies ze stadniną. Do bra jest ranek wyruszam dalej do mojego chlopaka mieszka w warszawie a ja w Krakowie mój chlopak terz uwielbia jeździć na koniu jego ma naimie Karmel a mój Gepart.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Oct 12, 2016 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Ja i mój koń nazawsze razemStories to obsess over. Discover now