No więc...
Co ja mam powiedzieć? Mam trójkę dzieci z Namjoonem- miłością mojego życia. On pozwolił mi się oderwać od okropnego stylu życia. Gdyby nie on, pewnie żyłbym w jakimś burdelu, lub sam już nie wiem gdzie. On mnie uratował i jestem mu za to wdzięczny. Bo tak, byłem dziwką,a wręcz seksoholikiem. I wstydzę się tego, bardzo.
Co teraz robię? Siedzę w mojej pracowni w domu i staram się namalować obraz. Starannie wybieram odcienie farby i odpowiednie pędzle. Od tego zależy i wygląd i struktura obrazu. Kiedy moje skupienie sięga zenitu, przykładam pędzel z niewielką ilością farby do delikatnego płótna. Powolnym i gładkim ruchem sunę pędzlem po powierzchni do malowania tak, żeby to wyszło idealnie. Przymknąłem oczy i dokładnie wyobraziłem sobie kształt, który będzie moim idealnym obrazem. Będzie piękny i na pewno wszystkim się spodoba. Czy go sprzedam? Może. Ale jak na razie nie znam efektu końcowego - artysta nigdy nie będzie idealny, bo jest człowiekiem. Ostatecznie, wyszły z tego czarne skrzydła. Nie wyglądało to tak, jak planowałem, więc zacząłem się zastanawiać, co mam zrobić. Poszukałem różnych odcieni czerni i wyłączyłem myśli. Nie wiem, ile siedziałem w pracowni, ile farby zużyłem. Liczyło się tylko płótno. Skończyłem, jak było ciemno. Wyszedł mi ptak. Ogromny, w pewien sposób dumny ptak. Nie umiałem go dokładnie nazwać, bo ornitologiem nie jestem. Po części przypominał orła, ale też widziałem w nim ślady innego gatunku ptaka. Ale teraz szczerze mogłem powiedzieć, że mi się podoba. I, nie wiem czemu, mam wrażenie, że gdzieś już widziałem tego ptaka.
-Tato!-usłyszałem krzyk Tae, który po chwili wpadł do mojej pracowni. Stanął jak wryty i wpatrywał się w mój obraz jak w największe arcydzieło świata. Przez moment nawet myślałem, że mu szczęka z zawiasów wypadła, bo miał tak szeroko otwartą buzię. Po chwili do niego dołączył Jungkook, a potem Yoongi. To było strasznie urocze. Po chwili ta trójka wybiegła. Mają po 16 lat, a nadal zachowują się jak dzieci z przedszkola. Po części, sam ich tak traktowałem, nic na to nie poradzę,każdy rodzic tak ma.
Z moich przemyśleń, wyrwały mnie czyjeś ręce oplatające moją talię. Uśmiechnąłem się błogo i odchyliłem głowę, trafiając na ramię mojego chłopaka. Czy to nie dziwne? Jesteśmy razem osiemnaście lat, a nadal nie jesteśmy małżeństwem. No cóż... Ważne, że się kochamy, nie?Przymknąłem oczy, czując jego usta na moich.
-Piękny... - wymruczał mi do ust, głaszcząc delikatnie mój brzuch. Zaśmiałem się tylko delikatnie w odpowiedzi. Wiedział, że w ten sposób próbuję ukryć swoje zawstydzenie. Zawsze taj robiłem, bo nie umiałem normalnie przyjąć komplementów. Aż mi się wzięło na wspomnienia....
~~~~~~~~~~~~~~~
Siedziałem przy barze jednych z bogatszych klubów w Seulu. Praktycznie tylko elita miała tutaj wstęp. No i jeszcze osoby "specjalne", takie jak ja. Mówiąc wprost- dziwki i striptizerzy. Tak, siedziałem właśnie w klubie dla gejów. Na szczęście, nie ma tu dużo starych oblechów, jakich mam w zwyczaju obsługiwać na ulicy. Chociaż mam za co żyć. W sumie... To nawet mi już nie przeszkadzało, kto mnie pieprzy. Liczyło się, czy ktokolwiek pieprzy. Wpadłem w najgorszy nałóg w tym świecie. Niby wszyscy mówią, że to dopalacze są najgorsze, ale nie. Seksoholik nie przeżyje długo bez seksu. A jak nikogo sobie nie znajdzie, to może się posunąć nawet do gwałtu.
-Hej, piękny... - podszedł do mnie dość wysoki Azjata. Czemu wspominam o tym, będąc w Seulu? Dużo tutaj obcokrajowców, więc to jest cud napotkać swojego. Na mojej twarzy pojawił się słodki uśmiech, którym obdarzyłem mężczyznę. Na oko wydaje się być w moim wieku.
-Co taka urocza istota jak ty robi w takim miejscu..? - wyszeptał mi zmysłowo do ucha, zaczynając masować wnętrze mojego uda. Druga zaś ręka obejmowała mnie w pasie. Jego dotyk zdecydowanie był inny od moich wcześniejszych klientów- taki subtelny i przyjemny. Zamruczałem cicho, kiedy jego ręka znalazła się pod moją koszulką. Powoli jechał nią do moich sutków, które były praktycznie najwrażliwszymi punktami w moim ciele.
VOCÊ ESTÁ LENDO
Life's Story | Namjin
FanficTylko one shot. Pisany specjalnie dla jednej osoby >< Od razu mówię, że wiek jest zmieniony, a relacje postaci to wiadomo
