Rozdział I: Przebudzenie mroku

3.2K 133 9
                                        


Syberia, w tajnej podziemnej bazie, w jednym z zacienionych, chłodnych pomieszczeń znajdowała się pionowa, przeźroczysta kapsuła, a w niej zarys drobnej, kobiecej sylwetki, zamrożonej w środku urządzenia. Do sali przez zasuwane drzwi weszły dwie osoby, jasnowłosa kobieta ubrana w biurowy, a zarazem elegancki strój i długi beżowy płaszcz ocieplający jej szczupłą sylwetkę oraz mężczyzna odziany w biały lekarski ubiór, który pchał metalowy wózek na kółkach. Na nim znajdowały się różne dziwne przyrządy chirurgiczne, strzykawki i inne rozmaite rzeczy. Naukowiec zatrzymał go na środku pomieszczenia koło wysokiego łóżka operacyjnego. Jasnowłosa, która trzymała w dłoni tablet wezwała czterech strażników za pomocą małej słuchawki przypiętej do ucha. Po chwili mężczyźni zjawili się czekający na rozkazy kobiety.

- Już czas - rzekła służbowo - uwolnić obiekt siedem - słysząc wypowiedziane słowa jeden z żołnierzy podszedł do dźwigni i mocno pociągnął ją w dół.

Z kapsuły rozprzestrzenił się dźwięk ulatniającego się powietrza, automatyczne przeźroczyste drzwi otworzyły się, gęste obłoki pary wychodzące ze środka komórki zaczęły otaczać całe wnętrze, a jasnowłosa kobieta błądziła wzrokiem po wnętrzu otwartej komórki, za to naukowiec stał lekko zaniepokojony tą sytuacją. Gdy mgła ustała, wszyscy dostrzegli przypiętą rękami i nogami za pomocą żelaznych bransolet do ściany kapsuły młodą kobietę ubraną w opiętą czarną bokserkę, która była połączona z legginsami tego samego koloru, można by to połączenie nazwać uniformem. Dziewczyna posiadała liczne, drobne, wyryte na ciele symbole, ciemna barwa tych znaków bardzo kontrastowała z jej jasną, a wręcz porcelanową skórą. Jej głowa opadająca lekko w dół razem z długimi hebanowymi włosami dawała znak, że jest jeszcze pod wpływem snu. Jeden z strażników rozkręcił przypięcia, a śpiąca kobieta wpadła w ramiona drugiego strażnika, który z pomocą tego pierwszego położył ją na medycznym łóżku. Naukowiec zaczął podłączać pacjentkę do jakiegoś urządzenia za pomocą igieł, a w samym czasie jasnowłosa, którą można by nazwać asystentką pisała za pomocą czarnego rysika notatki w jej elektronicznym urządzeniu. Naukowiec tymczasowo przypiął czarnowłosą kobietę skórzanymi pasami do łóżka, a następnie założył białe, jednorazowe rękawiczki, podniósł strzykawkę z białym serum i wstrzyknął esencję nieprzytomnej kobiecie w okolice szyi, po czym zrobił jeszcze kilka badań, a następnie żołnierze przenieśli kobietę do innego pokoju.

W dość wytwornie urządzonym salonie na dużym skórzanym fotelu przy biurku siedział mężczyzna w średnim wieku, ubrany był w oficerski mundur z wieloma odznakami, a na jego twarzy znajdowały się liczne bruzdy, zamyślony palił cygaro i powoli wypuszczał gęsty dym z ust. Na wprost mężczyzny znajdowały się drzwi przez które po chwili wszedł naukowiec z jasnowłosą kobietą. Uśmiechnięty oficer zamaszyście wstał i wskazał ręką na dwa skórzane krzesła przy biurku. Kobieta nieśmiało usiadła na krześle, naukowiec także. Oficer wyjął ze szklanej gabloty butelkę whisky i trzy szklanki, z pewnością siebie postawił butelkę na środku biurka z taką energią, aż kobieta podskoczyła na skutek nagłego dźwięku.

- Raport - zażądał siadając wygodnie i podając szklane naczynia.

- Obiekt siedem stabilny - zaczął naukowiec - Przewidywany czas wybudzenia ze śpiączki o godzinie siódmej pięćdziesiąt dwa - dokończyła kobieta.

Oficer z uśmiechem odkręcił butelkę alkoholu i nalał do szklanek. W tym samym czasie kobieta podała mężczyźnie tablet z galerią zdjęć czarnowłosej kobiety i przebiegu badań.

- Pana poprzednik świetnie się spisał - rzekł oficer przeglądając zdjęcia - Lecz wierzę w to, że Pan dokończy to dzieło - Naukowiec skrzywi się nieco, a na jego twarzy pojawił się wymuszony uśmiech.

Rankiem o wskazanej godzinie wszyscy zgromadzeni agenci i naukowcy za szklaną szybą czekali na przebudzenie kobiety. Po krótkim czasie kobieta mozolnie otworzyła oczy, delikatnie się podniosła, po czym rozciągła się niedbale i przetarła dłońmi swoją twarz, dziewczyna posiadała bezwzględny wyraz twarzy, która nie oddawała prawie żadnych emocji.

Odgarnęła długie włosy do tyłu i lekko zdezorientowana zaczęła się dokładnie rozglądać po pomieszczeniu w którym się znajdowała. Osoby za niewidzialną szybą zaczęły dyskutować pomiędzy sobą o obiekcie i uważnie obserwować. Nagle przez niewidzialne automatyczne drzwi ostrożnie weszła jasnowłosa, która musiała ustalić stan psychiczny obiektu, skierowała się do małego stołka przy ścianie równocześnie uspokajając czarnowłosą, cały czas powtarzając jej, że jest przyjaciółką.

Kobieta siedząca na łóżku bardzo się speszyła i instynktownie szybkim ruchem skryła się w zacienionym miejscu w kącie, gdzie nie docierało oświetlenie. W mroku czarnowłosa diametralnie się zmieniła, wyglądała jak cień, dostrzec można było tylko połyskujące źrenice, a wokół niej unosiła się czarna mgła,która jakby wydobywała się z niej. Upiorniejszego widoku nie można było nigdzie indziej zobaczyć, jasnowłosa bardzo się przeraziła i spanikowana zerwała się tak gwałtownie ze stołka w stronę drzwi, aż ten przewrócił się powodując rozległy dźwięk.

Kobieta czająca się w ciemnościach drgnęła uznając, że ta blondynka to potencjalne zagrożenie dla niej, więc postanowiła wyeliminować kobietę. Z dużą prędkością wyskoczyła z cienia, a na wskutek światła nagle zmieniła się w swój pierwotny wygląd usiłowała złapać kobietę za płaszcz, lecz jasnowłosa zdążyła wybiec, a automatyczne drzwi w mgnieniu oka zatrzasnęły się, czarnowłosa zderzyła się głową z nimi i z jękiem upadła na środek sali, po czym podniosła się powoli, trzymając dłonią obolałe czoło. Zaniepokojona ukryła się w mroku, czekając na kolejny rozwój wydarzeń. W tym samym czasie oszołomiona blondynka opierała się o ścianę szybko dysząc, właśnie dochodziło do niej to, że ta mroczna kobieta o mało co jej nie zabiła.

- Czym ona jest?- zapytał oficera pewien agent głosem pełnym trwogi. Oficer zapalając cygaro uśmiechnął się szeroko do mężczyzny - Ona jest naszą nadzieją - odpowiedział dumnie oficer - Przenosimy się do Nowego Jorku- oznajmił.

Abigail Thorne Stories to obsess over. Discover now