A czy ty weźmiesz autostopowicza?

13 3 0
                                        

Jak co dzień wracałam z pracy kiedy go zauważyłam. Przystojny mężczyzna ubrany w garnitur, nawet nie zauważyłam kiedy się zatrzymałam. Prosił tylko o podrzucenie do najbliższej stacji bo skończyła mu się benzyna. Rozmowa kręciła się wokół wielu tematów. Jednym z nich był wygląd, który jest często wykorzystywany. W końcu ładni ludzie mają łatwiej. Kiedy usłyszałam, że wyglądam pięknie trochę się speszyłam ale grzecznie podziękowałam. Jednak kiedy usłyszałam, że równie pięknie wyglądałabym w trumnie przestraziło mnie to. Gwałtownie zachamowałam. Intuicja podpowiadała mi, żebym zachowała spokój. Więc gdy mężczyzna zapytał mnie co się stało odpowiedziałam spokojnie, że prawdopodobnie złapałam gumę. Poprosiłam go aby wysiadł i sprawdził czy wszystko w porządku. Jak tylko zamknęły się za nim drzwi ruszyłam. Zatrzymałam się dopiero 10 km dalej zastanawiając się czy dobrze postąpiłam. Przecież mężczyzna wcale nie musiał mieć złych intencji. Znów spojrzałam na fotel pasażera przypominając sobie tą nietypową jak na początek znajomości rozmowę. Wtedy moją uwagę przykuła walizka, którą zostawił autostopowicz. Postanowiłam do niej zajrzeć pomimo, że spodziewałam się znaleźć co najwyżej stertę papierów i jakieś dokumenty. Jednak walizka była pusta. No prawie pusta. W środku znajdował się nóż. Wtedy już się nie wahałam. Od razu zadzwoniłam na policje w obawie przed tajemniczym pasażerem. Kiedy pojawiłam się aby złożyć zeznania usłyszałam coś co mnie zszokowało. W ostatnim czasie na terenie całego kraju dochodziło do wypadków samochodowych. Z pozoru poszkodowani powinni być co najwyżej ranni. Mimo to większość ofiar umierała na miejscu, ale nie z powodu obrażeń. Ktoś podcinał im gardła. Osoby, które jakimś cudem udało się uratować zeznały tylko, że wzięły jakiegoś mężczyznę na stopa. Ich opisy początkowo się zgadzały, wysoki, brunet o zielonych oczach. Jednak kiedy dochodziły do szczegółów mężczyzna czasem miał brodę a czasem nie. Raz był biznesmenem, drugi raz wracał z wyścigu, a za kolejnym wybrał się w podróż życia - autostopem przez Europę. Sporządzono dwa rysopisy. Jeden z nich odpowiadał autostopowiczowi, którego spotkałam. Dzięki temu, że dostarczyłam jego rzeczy policja miała większe szanse w odnalezieniu mordercy. Od tamtej pory nie wzięłam ze sobą żadnego autostopowicza i Tobie radzę to samo. Mężczyzny nigdy nie schwytano, a mi czasami zdarza się trafić w internecie na artykuł o wypadku samochodowym z ofiarą mającą podcięte gardło.

Hai finito le parti pubblicate.

⏰ Ultimo aggiornamento: Aug 28, 2016 ⏰

Aggiungi questa storia alla tua Biblioteca per ricevere una notifica quando verrà pubblicata la prossima parte!

Autostopowicz | One Shot Dove le storie prendono vita. Scoprilo ora