- ...i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci... Zaraz moment. - moja ręka z obrączka zawisła nad palcem serdecznym narzeczonego.
Kurwa, Kate. Właśnie w tej chwili marnujesz sobie życie, dziewczyno.
- Panno Katy? - usłyszałam głos kapłana. - Proszę kontynuować swo-
- Czekaj, czekaj, czekaj. - przystawiłam palec do ust księdza. Wiesz co - odwróciłam się do Jacka. - wybacz mi, ale... Wsadź se ten pierścionek w dupę!
Rzuciłam mu pierścionek pod nogi i wybiegłam z kościoła, mijając ławki z zszokowanymi ludźmi. Mój wzrok spoczął na mamie, która z trudem opanowywała śmiech. Nigdy nie lubiła tego typa.
- I amen kurwa! - krzyknęłam na pożegnanie, zatrzaskując za sobą drzwi kaplicy. Byłam z siebie dumna, chociaż nie do końca docierało do mnie to, co właśnie zrobiłam.
Och, Katy... Czujesz to? To smak wolności dziewczyno.
Nakładając na głowę kask i wsiadając na czarnego Harleya nuciłam pod nosem marsz weselny. W sumie nie wiem kogo był ten sprzęt, ale kogo by to obchodziło? Przycisnęłam przycisk na kierownicy i motocykl powitał mnie grubym warkotem.
- No to pora się zabawić. - powiedziałam sama do siebie naciskając gaz i ruszając przed siebie. Na pożegnanie środkowym palcem pozdrowiłam kościół i pobłogosławiłam mojego niedoszłego narzeczonego.
x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-
A więc oto i przed państwem prolog nowej opowieści. Mam nadzieję, że pozytywnie go przyjęliście i się spodobał :D
Następna część już dzisiaj, a w ostatecznym przypadku jutro rano.
Do zobaczenia pisklaki xD Littletweet22 <3
YOU ARE READING
Say YES, today.
Teen FictionBiała suknia, welon i narzeczony u boku nie były jej bajką. Uciekając sprzed ołtarza zostawiła za plecami swoje stare życie. Wsiadła na harleya, nałożyła kask i zaczęła swoją przygodę. Chłopak, który niespodziewanie stanął na jej drodze zamieszał je...
