#1

49 3 1
                                        

Pewna dziewczyna była bardzo nieufna w stosunku do ludzi, ponieważ inni dużo razy ją zranili. Kolegowali się z nią by mieć się do kogo wygadać, by mieć kogoś kto bez względu na wszystko będzie starał się pomóc. A gdy ona potrzebowała pomocy nagle wszyscy się od niej odwracali. Nie miała nikogo. Stwierdziła wtedy, że będzie ukrywała swoje uczucia, będzie mówiła, że wszystko jest okej. Ustaliła swoje zasady, w których numerem jeden było NIE UFAĆ NIKOMU. Do szkoły chodziła z przyklejonym sztucznym uśmiechem na twarzy. To wyniszczało ją od środka. Pewnego dnia poznała chłopca. Najpierw myślała, że więcej się nie zobaczą ale okazało się że spotkali się jeszcze nie raz. On dzwonił do niej, gdy miał problem, gdy chciał się wygadać. Zawsze mu pomagała, gdy tylko umiała. Ona myślała, że w końcu znalazła kogoś komu może zaufać, myślała że znalazła przyjaciela. Myślała, że jemu jako pierwszemu powie o swoich problemach. Myślała, że on będzie przy niej, gdy będzie tego potrzebowała. Zaczęła odżywać. Głupia. Powinna była trzymać się swoich zasad. Gdy skończyły się jego problemy ich kontakt znikał. On nie przejmował się jej stanem psychicznym. Teraz jest z nią coraz gorzej. Znów zaczęła robić cięcia na udach i nadgarstkach. To niszczy ją od środka. Przestała sypiać, teraz cierpi na bezsenność. Przestała jeść, śmiać się, tańczyć. Całymi dniami przesiaduje płacząc i pisząc opowiadania, lub przy alkoholu. Skończy połykając 10 tabletek nasennych z pociętymi nadgarstkami w wannie jak kiedyś planowała.

OnaStories to obsess over. Discover now