Poniedziałek. 18.06.16
Budzik zacząć dzwonić jak zawsze o 6:00.
Ubrałam się w dres i wyszłam z domu. Nałożyłam słuchawki na uszy i zaczęłam biegać. Był to jedyny moment kiedy mogłam się odciąć od świata. Od krzyków taty. Od kiedy mama umarła w wypadku samochodowym tata zacząć mnie bić , a moje życie przekręcić się o 180 stopni. Gdy zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam tańczyć. Taniec to coś co kocham. Od roku tańczę w tańcu współczesnym a nasza grupa taneczna nazywa się: fifteen lovly girls.
Nagle na kogoś wpadłam. Był to chłopak, mający czarne włosy i niebieskie oczy. Był wyższy może o jakieś 5 cm.
-Uważaj maluszku, bo jeszcze nogę złamiesz.
A w tedy nie będziesz tak pięknie tańczyła.-powiedział chłopak szczerząc zęby. Wyraźnie czułam od niego alkohol a w kieszeni spodni coś błyszczał.
-Wiesz co? Muszę iść. Mój tata się o mnie pewnie martwi.
-Kto? Ten pijak? Zobacz na siebie. Bije cię i krzywdzi.-pokazał na mój policzek.
-Muszę iść. Pa.
-Czekaj,czekaj. Zabawić się nie hcecz?
-Nie.-mówiąc to, kopnęłam go w to co Pan Bóg mu dał i zaczęłam uciekać. Wiedziałam że chłopak wie gdzie mieszkam i z pewnością będzie mnie szukał.
-godzinę później -
-Cześć Zuzia. -przywitałanmie moja przyjaciółka Natalka.
-Hej. Nie uwierzysz co się stało gdy w lesie rano.. .- Nie skończyłam. Zobaczyłam chłopaka którego spotkałam w lesie. Natalka chyba
zobaczyła że patrzę na tego chłopaka.
-Ładny co? Tylko nie zapomnij o Łukaszu.-powiedziała dziewczyna. Chłopak nagle się obrucił i podszedł do nas.
-Hej mała. Widzę że twoje szare oczy bardziej błyszczą w szkole i na dworze. - Powiedział
-Spierdalaj. Mam chłopaka.-powiedziałam przez zęby.
-A jak ma na imię twój chłptaś?
-Łukasz.
-Łukasz. Masz piękną blondynkę.-krzyknął na cały głos. Wszyscy uczniowie popatrzył na nas. Po chwili zobaczyłam Łukasza.
-Odpierdol się od niej.-krzyknął
-A co mi zrobisz?
-Oboje ci mordę.
-Łukasz uspokuj się. Błagam...- powiedziałam z łzami w oczach.
Łukasz:
Zabije gnoja. Nie dość,że ma gang który porywa dziewczyny,sprzedaje narkotyki itp.
Popatrzyłem na jej oczy. Były załatwione.
-Łukasz uspokuj się. Błagam....-usłyszałem dziewczynę. Dopiero w tedy zobaczyłem jak cała szkoła patrzy na nas.
-Masz szczęście skurwysynie.
-Zobaczysz. Twoja mała jeszcze będzie moja.- powiedział I poszedł. W tedy w myślach odbiły mi się słowa chłopaka. A jeżeli chce porwać Zuzię? O nie! Zamieszka u mnie.
Zuzia:
Łukasz stał o patrzył na oddalającego się chłopaka. Obrócił się w moją stronę i poszedł. W jego oczach widziałam złość i strach. Po kilku minutach wszystko się uspokoiło. Idąc z Natalka miałyśmy grupki dziewczyn które coś sobie szeptany na ucho. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Polski. Nie nawidzę tego przedmiotu. Te reguły mnie wkurzały . Jedyne co lubiłam to pisać i czytać książki. Lekcja minęła szybko. Jeszcze matma,przyroda i koniec.
-po lekcjach-
- A tak w ogóle czaisz co się wydarzyło dzisiaj?-zapytała Nati*.
-Wiesz. Nie. To trochę dziwne. Czuje że ten chłopak mnie śledzi. Niewiem dlaczego. Wie gdzie mieszkam i ... że ojciec mnie bije.
-Spokojnie. Wszystko będzie ok.
Podeszłym pod mój dom i się porzegnałyśmy. Otworzyłam dom. Uff. Nie ma taty. Wzięłam sobie lody z zamrażarki i zaczęłam robić lekcje.
Wtorek 19.06.16
Zuzia:
Wstałam i zaczęłam się się ubierać. Nagle mój telefon zacząć wibrować.
Nieznany: Cześć mała.
Ja: O co chodzi.
Nieznany: Spotkajmy się w parku o 15:00
Me:Nie
Nieznany: Zuzia to ja Łukasz. Po prostu zmieniłem numer.
Me: To powiedz mi w szkole.
Nieznany: Nie mogę. Spotkajmy się a ja dam ci twój prezent urodzinowy. Obiecuje ci. Nigdy nie zapisz tych urodzin.
Me: ok to widzimy się w parku.
************
kochani. Jest to pierwszy rozdział mojej książki na Wattpadzie. Oceńcie go i napiszcie komentarz. Mam nadzieję że wam się spodoba.
Pozdrawiam was: Ciasteczkowy potwór.
YOU ARE READING
Zaginiona
ActionZuzia ma 16 lat. Interesowała się książkami o porwaniach itp. Ale co się stanie jeżeli to co było w książce zdaży się na prawdę? Jakie fakty z dzieciństwa odkryje?
