Idzie korytarzem. To ona. Zostawia za sobą woń swoich aromatycznych perfum. Jej twarz promienieje. Ciemne oczy są doskonale podkreślone eyelinerem a usta lekko mienią się od jasnoróżowego błyszczyka. Włosy zebrane są w wysokości upięty kucyk. Ubrana jest w dobrze dopasowane jeansy, biały top i czarną skórzaną kurtkę. Na jej prawym ramieniu przewieszona jest torba w kremowym odcieniu z masą frędzli dobrana do trampek w tym samym kolorze. Kto by się w niej nie zakochał? Lecz ona jest już zajęta. Podchodzi do swojej szafki znajdującej się na rogu korytarza. Wyciąga pospiesznie książki i wkłada do torby. Tuż po zamknięciu drzwiczek jej usta przybierają ogromny uśmiech ukazując śnieżnobiałe zęby. Tylko na jego widok tak reaguje. To on. Jej Theo. Ubrany w bluzę z logiem szkolnej drużyny i jasne jeansy. Na lewym ramieniu przewieszoną ma sportową torbę. Oboje wydają się tak dobraną parą.
- Witaj Liz.- mówi chłopak i całuje ją w usta, jednocześnie przyciskając ją do siebie muskularnymi rękami.
- Wstydź się Anthony Grizzle.- mówi dziewczyna po oderwaniu ust z namietnego pocałunku.
- Mów mi Theo. I czego ja mam się wstydzić mam najlepszą laskę w szkole tylko dla siebie. - mówi lekko unosząc kąciki ust.
- Przestańcie się tak migdalić na oczach całej szkoły. - mówi wysoki brunet tracąc Theo w plecy.
- Oj stary po prostu mi zazdrościsz. - mówi blondyn wbijając w brzuch brunetka łokieć.
- Miło cię widzieć Mike. - mówi Liz.
- Ciebie również Elizabeth. - odpowiada grzecznie brunet.
- Wystarczy Liz. - odpowiada dziewczyna uśmiechając się.
- Tak pięknego imienia nie powinno się skracać. - mówi lekko niepewnym tonem Mike.
- Stary robię się zazdrosny. - odpowiada Theo i cała trójka wybucha śmiechem. Niestety dzwonek przerywa ich sielankę.
- Pilnuj jej Mike. - woła blondyn gdy rozchodzą się w przeciwne strony.
- Do zobaczenia na lunchu Theo.- Odpowiadają jednocześnie Liz i Mike.
- Teraz tylko przetrwać dwie godziny biologii, fizykę i matematykę. - wylicza na palcach dziewczyna.
- Spokojnie przebrniemy przez to razem. - mówi z uśmiechem brunet i otwiera drzwi do pracowni.
YOU ARE READING
Gdyby
RomanceLiz i Theo Theo i Liz Każdy chłopak chciałby być na jego miejscu. Każda dziewczyna pragnie aby chociaż przez chwilę stać się nią. Ich doskonałość aż bije w oczy. Jednak czy pod tą skorupą są tak naprawdę szczęśliwi? Czy gdy pojawi się ktoś inny nada...
