#1 - Kim jesteś?

6 1 0
                                        

Nie wiem co mam myśleć o tym świecie, w którym jest tyle zła. Zastanawiam się, jak to możliwe, że tak wielu ludzi pozbawionych jest sumienia. Serca jednych są zimne i puste, podczas gdy inni wciąż potrafią kochać, mimo tego ile razy się zawiedli. Może taka już natura ludzka. Albo niszczysz, albo zostajesz zniszczony. Innej opcji nie ma. A może jest, ale nikt jej nie odkrył? To całkiem smutne, jak tak teraz o tym pomyślę. Siedząc samemu w ciszy, dochodzi się do różnych wniosków. W końcu i tak to wszystko wydaje się bez sensu. Dlaczego więc, gdy ktoś nas pyta, odpowiadamy "To nic" ? Przez "nic" nie śpimy po nocach, pijemy litry alkoholu, wypalamy paczki fajek, płaczemy godzinami i cierpimy przez lata. "Nic" ma często największe znaczenie. Najbardziej boli to, o czym nie chcemy rozmawiać. Nie można pytać kogoś, kto cierpi, o powód. To sprawi, że znów będzie musiał o tym myśleć i przeżywać ból na nowo. Cisza za to choć piękna, jest okrutna. Oznacza obojętność, a to najgorsza z krzywd, jaką można wyrządzić drugiemu człowiekowi.

Podniosłam wzrok i rozejrzałam się wokół. Latarnie oświetlały ulicę, która i tak była pusta. Na zewnątrz nie było ani jednej żywej duszy. Czułam spokój ludzi śpiących w domach. Cisza wokół była niemal idealna, nieskazitelna. Przerywał ją tylko cichy dźwięk moich butów, gdy szłam chodnikiem. Mogło być trochę po drugiej w nocy. Skręciłam w lewo, wchodząc na jedną z głównych ulic prowadzących do centrum miasta. Był piątek, więc wszystkie kluby w Nowym Jorku były przepełnione. Mimo to szłam w tamtym kierunku. Miałam jedną sprawę do załatwienia. Minęłam centrum handlowe, które już od dawna było zamknięte. Z równoległej uliczki słychać było muzykę. Ruszyłam w tamtym kierunku, starając się nie zwracać na siebie uwagi. Podeszłam do wejścia. Ochroniarz rozpoznał mnie i bez słowa wpuścił mnie do klubu, ku niezadowoleniu ludzi czekajacych w kolejce. Uśmiechnęłam się kpiąco, przekraczając próg. Weszłam do głównej sali, mijając szatnię. Moje czarne obcasy odbijały się od podłogi, jednak muzyka zagłuszała ich dźwięk. W środku było pełno ludzi. Tańczyli, odbijając się od siebie ciałami lub siedzieli przy barze pijąc kolejnego drinka. Podeszłam do stolika w rogu sali, przy którym siedział młody mężczyzna. Wyglądał na nie więcej niż dziewiętnaście lat. Miał na sobie ciemne jeansy i granatową bluzę z kapturem. Omiotłam go wzrokiem i usiadłam naprzeciwko niego.

-Spóźniłaś się -powiedział z irytacją, nerwowo przeczesując palcami gęste, jasnobrązowe włosy. Jego niebieskie oczy wydawały się zmęczone, lecz mimo to, świeciły bladym blaskiem. Wzruszyłam ramionami i usiadłam naprzeciwko niego, uśmiechając się niewinnie. Siedzieliśmy przez chwilę w ciszy. Miałam okazję by bliżej mu się przyjrzeć. Nigdy nie widziałam go w mieście, więc tym bardziej byłam zdziwiona skąd mógł mieć mój numer i dlaczego chciał się spotkać. Mimo to, miałam złe przeczucia. Odwróciłam od niego wzrok i zwróciłam uwagę na ludzi tańczących w sali. Nie musiałam spoglądać w jego kierunku, żeby wiedzieć co robi. Wpatrywał się we mnie jakby czekając, aż to ja zacznę rozmowę.

-Chciałeś porozmawiać -powiedziałam lekkim tonem, wracając wzrokiem do chłopaka. Ten oparł łokcie na stole i nachylił się do mnie.

-W mieście zaczynają się dziać dziwne rzeczy -powiedział i spojrzał mi w oczy, czekając na moją reakcje.

-Nic nowego -odpowiedziałam wymijająco, opierając się o fotel. Nie chciałam dać po sobie poznać, że zaciekawiło mnie to, co ma do powiedzenia. W tej samej chwili podszedł do nas kelner. Wyglądał na niecałe dwadzieścia lat, mimo, że pewnie był znacznie starszy. Jego blond włosy opadały mu na czoło.

-Podać coś? -zapytał zdenerwowany.

-Pierwszy dzień w pracy? -spytałam prosto z mostu, czym zasłużyłam sobie na zdziwione spojrzenie chłopaka obok. Kelner tylko skinął głową, a ja zaśmiałam się cicho i zamówiłam whisky z colą. Odwiedzałam ten lokal dość często, żeby każdy z obsługi wiedział, co zamawiam.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 24, 2016 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

LonelyWhere stories live. Discover now