Prolog

48 3 4
                                        

- Uuu mocne - przyciągnąłem ją bliżej siebie. Wbiłem się w jej usta śmiejąc się łobuzersko.

- Ej koleś! Odwal się od mojej laski! - poczułem ból na policzku po czym wylądowałem na podłodze. Adam walił mnie pięściami , póki jakiś zakapturzony koleś go nie odciągnął.

- Stary weź wyluzuj - podniosłem ręce w geście obronnym - już sobie ide - chwyciłem swoją skórzaną kórtkę i wybiegłem na zewnątrz. Sama się na mnie waliła i prowokowała. Ku**a jestem totalnie naćpany. Nie poprowadzę samochodu , chociaż... Ale zaraz . Gdzie są moje kluczyki? Zgubiłem je? Super. Więc wrócę pieszo.

Skierowałem się w stronę parku . Mam ochotę którąś z tych lasek przelecieć. Jedna piękniejsza od drugiej , ta ma krótsze spodenki , a ta ... Kim ona jest? Mimo , że jest ciemno doskonale mogę ją opisać dzięki latarni. Brunetka , długie proste włosy , zielone oczy , pełne malinowe usta , jedno ucho całe przekute kolczykami , oraz tatuaż na lewej ręce. Przedstawiał on serce przecięte na dwie połówki. Trzeba przyznać, jest piękna. Podeszłem do niej pewnie.

- Hejka. Masz kogoś? - ta , genialnie zacząłem naszą gadanine.

- Po pierwsze nie lubię puszczalskich dupków , po drugie spadaj , bo nie chce mi się tu z tobą siedzieć - przypatrzyła mi się uważnie skanując mnie od góry do dołu. Pewnie się kapneła , że jestem przystojniejszym dupkiem niż sobie wyobrażała.

- Nie chce Ci się tutaj ze mną siedzieć , więc ja proponuję mój pokój - poruszyłem brwiami z rozbawieniem śmiejąc się - nie otpowiedziałaś na moje nurtujące pytanie. Masz kogoś?

- Sama teraz i do końca życia - wydukała i wstała z ławki zaczynając iść w stronę wyjścia. Krzykmąłem jeszcze za nią :

- Wybierasz się do zakonu? - na co ta nie odwróciwszy się pokazała mi fackera.

Give it up to me

NieWhere stories live. Discover now