Watykan, rok 2028. Sytuacja zarówno polityczna, jak i religijna uległa gwałtownemu pogorszeniu. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń. Wybuch strajków na całym świecie, ruchy heretyckie i różnorakie bunty to tylko namiastka tego, co naprawdę się dzieje. Czy uda się przywrócić pokój oraz władzę papieża? Czy Watykan odzyska niedawno utracone zaufanie? Tego nie wiem nawet ja. Ale wróćmy do samego początku...
Tak naprawdę nikt do końca nie wie, co zapoczątkowało tzw. 'Wielki Nieporządek'. Naukowcy twierdzą, że ludzkość osiągnęła taki poziom rozwoju, iż dla coraz większej liczby osób istnienie Boga wydało się irracjonalne, a wręcz niemożliwe. Za to duchowni snują teorię, że przez postęp technologiczny, szatan dociera do ludzi i nakłania ich do złego. Może obydwie strony mają rację, a może żadna. To jest na razie nieistotne.
Istotne jest to, że taki stan rzeczy doprowadził do buntów i upadku wielu religii. Największym szokiem był upadek Islamu. Wyznawcy uznali, że zabijanie w imię czegoś, czego istnienia nie da się udowodnić, jest bez sensu. Taki tok myślenia zapoczątkował wojny w wielu innych religiach na całym świecie. Powstał ogromny chaos, nad którym nawet politycy najbardziej wpływowych krajów nie potrafili zapanować. Aż w końcu doszło do największej tragedii...
Bunt nie ominął również stolicy królującej w tych czasach religii chrześcijańskiej - Watykanu. W siedzibie papieża było największe zamieszanie. Duchowni doszli do wniosku, że ludziom trzeba przywrócić wiarę. Ogłoszono, że 26 czerwca zostanie wygłoszona mowa. Na ten czas wszelkie bunty ucichły. Mimo tego, papież wciąż miał wątpliwości. 'Powodzenia, niech Bóg będzie z tobą.' - powiedział do niego kapłan tuż przed przemową. Na placu zebrało się mnóstwo ludzi. Szacowano ok. 80tys. + słuchający radia i telewizji. W sumie koło 2 miliardów. 'Drodzy-' - i zanim zdążył dokończyć pierwsze zdanie, coś przeleciało obok jego głowy. Przerażony zamarł bez ruchu, nic nie mówiąc. Drugi rzut był celny. Młotek napędzany mechanicznym silnikiem wbił się prosto w czaszkę papieża. Z głębokiej rany wypływały ogromne ilości ciemnej krwi. Nie było już dla niego ratunku. Zakończono emisję. Lud zebrany na placu stał bez słowa. Ciało zostało zabrane. 'Jezu Chryste, wybacz im.' - były to ostatnie wypowiedziane przez niego słowa...
