Rozdział 1

58 2 4
                                        

Był poniedziałek, jak zwykle wstanie z łóżka było dla mnie istną katorgą. Kiedy jednak już zebrałam w sobie siły i wyszłam z pod kołdry, mój telefon wydał z sobie dźwięk przechodzącej wiadomości. Przyznam lekko mnie to zdziwiło, ponieważ Alice moja najlepsza przyjaciółka była za granicą na wycieczce. Jak już napisałaby na Facebook'u, a chłopacy są zbyt leniwi żeby wstać o 6:25 rano.
Odblokowałam telefon i przeczytałam wiadomość.

Nieznany-Witaj Księżniczko, Miłego dnia :*

Ja-pomyliłeś numery.

Nieznany-Uwierz kochanie wiem do kogo pisze ;)

Dobra... To było dziwne jakiś koleś o 6:25 rano życzy mi miłego dnia i w dodatku nazywa mnie KSIĘŻNICZKĄ.

Poszłam do łazienki szybko się ogarnęłam i ubrałam. Dzisiaj postanowilam ubrać zwykle podarte spodnie i szary crop top z dłuższym rękawem. Lekko się pomalowałam i zeszłam na dół gdzie czekały na mnie pięknie wyglądające naleśniki z owocami, polane syropem klonowym. Obok talerzyka ze śniadaniem stał kubek z cieplutką herbatą. Szybko wzięłam się za jedzenie i picie. Kiedy już skończyłam odłożyłam talerzyk i kubek do zmywarki i pognałam na przystanek.

W szkolę ogólnie chłopacy nazywali mnie ,,chodzącą pięknośćą" ale niezbyt mnie lubili woleli dziewczyny bardziej odważne i łatwe. Ja nie byłam taką i nie chciałam się zmieniać, Al pojechała do Polski do swojej rodziny na 2 tygodnie, nie wiem jak dam radę tyle bez niej wytrzymać ale muszę.

-Hej mała- odwróciłam się a tam ujrzałam Sean'a. Uśmiechnęłam się na jego widok

-Hej duży- lubiliśmy tak do siebie mówić. Sean to mój przyjaciel, znamy się od podstawówki, razem zawsze organizowaliśmy konkurs kto szybciej zbuduje zamek z piasku.

***********************************

Hej kochani to mój pierwszy rozdział mojego pierwszego w życiu ff więc proszę o wyrozumiałość. Mam nadzieję, że moja praca nie pójdzie na marne i spodobają wam się moje rozdziały ^^

Why Not Me ??Where stories live. Discover now