rozdział 1

916 3 9
                                        

Hej jestem Wiktoria i w tej książce mogą znajdować się dziwaczne rzeczy więc radzę uważać . Zapraszam do czytania

Rano o godzinie 9:30 mama powiedziała mi że przeprowadzamy się do Port Talbolt .

Mama: Córeczko musimy pogadać, o bardzo ważnej dla mnie sprawie.

Ja: Ale jakiej mamo?

Mama: Przeprowadzamy się

Ja: naprawdę? Już nie mogę się doczekać

Mama: Dlaczego się tak cieszysz?

Ja: Bo wiesz ja mam tam chłopaka

Mama: Jak ma na imię?

Ja: Leondre Devries ma 16 lat

Mama: To ten sławny raper ?

Mama prawie zendlała . Nie mogła w to uwierzyć ale po chwili zobaczyła że na ścianie w moim pokoju wisi napis BAM

Ja: Co się stało mamusiu?

Mama: Nic cieszę się z twoiego szczęścia a I jedziemy jutro rano

Następnego dnia wstałam I od razu wsiadłam do auta .

Mama: Córcia a ty go wogóle znasz z widzenia

Ja: Tak !!!!!!

Po 6 godzinach dotarliśmy na miejsce oczywiście od razu zadzwoniłam do Leo

Nasza rozmowa:

Ja: hey Leo

Leo: hey

Ja: Mam dla ciebie nie spodziankę

Leo: Jaką

Ja: Przyjdź na orlik obok galerii

Leo: Poco

Ja: zobaczysz ho

Po kilku minutkach Leo przyszedł gdy mnie ujżał od razu przyleciał

Leo: kotek co ty tu robisz?

Ja: Mieszkam, od teraz możemy spotykać się codziennie

Leo: naprawdę ciesze się

Potem poszliśmy do mnie i Leo zapytał czy może u mnie spać oczywiście zgodziłam się

Ja: Idę się umyć. powiedziałam do Leo

Leo: idę z tobą

Ja: nie!!!!!!!!!!

Leo: Tak!!!!!!!

Potem zgodziłam się Leo ściskał moje piersi mocniej I mocniej
O
Leo zaniusl mnie do sypialni I żucił na łóżko. Ściągną zemnie ręcznik i zaczął mnie całować!!

Mam nadzieję że rozdział wam się podobał jeśli tak skomentujcie oczywiście w następnym rozdziale pojawią się bardziej zboczone rzeczy ❤

NastolatkiWhere stories live. Discover now