Siedziałam w klasie nie mogąc doczekać się dzwonka lub czegokolwiek innego, co mogłoby mnie wybawić od pytania. Pani właśnie otwierała dziennik, patrząc uważnie po naszych twarzach i starając się wyłapać osobę, która nie była na dzisiaj przygotowana. Ja definitywnie do nich należałam - nigdy nie rozumiałam chemii i w najbliższym czasie nie zapowiadało się, by miało się to zmienić.
- Do odpowiedzi, przyjdzie dzisiaj... - zaczęła, lecz przerwał jej głos dyrektorki, który rozbrzmiał w głośnikach:
- Wszyscy uczniowie i nauczyciele są proszeni do auli!
Chemiczka popatrzyła niezadowolona w stronę urządzenia, po czym wstała i kazała nam się ustawić w pary - jak dzieciom w przedszkolu. Stanęłam obok mojego najlepszego przyjaciela, Bradleya.
Bradley Mason to 17 - letni wysoki blondyn o intensywnie zielonych oczach. Przyjaźnimy się od czasów piaskownicy. Zawsze mogłam na niego liczyć. Mam nadzieję, że nic się nie stanie, co by zepsuło naszą relację.
Ruszyliśmy do auli i ustawiliśmy się koło sceny, na której stała dyrektorka oraz Ethan Rodriquez - jeden z najsławniejszych fotografów. Byłam tak podekscytowana, że chciałam rzucić mu się na szyję, ale się powstrzymałam.
- Victoria, dobrze się czujesz? - spytał Brad, lekko zaniepokojony moją szybką zmianą nastroju. On nie interesował się fotografią, więc nie wiedział, kto stał na scenie.
- Cudownie - szepnęłam. - Pamiętasz, jak pokazywałam Ci takie zdjęcie zachodu słońca? Bardzo Ci się podobało - skinął głową. - To jedno z jego dzieł - mówiąc to, wskazałam dyskretnie na Ethana.
- Wow. Teraz już rozumiem twoją reakcję.
- Cisza! Zebraliśmy się tu, bo ten oto pan chciał coś ogłosić - powiedziała dyrektorka. Oczy wszystkich skierowały się w stronę mężczyzny.
- Witajcie wszyscy. Pozwólcie, że się przedstawię - nazywam się Ethan Rodriquez i jestem fotografem. Pracuję dla agencji Photography Art, która zajmuje się szukaniem młodych ludzi, mających talent to robienia zdjęć. W tym roku postanowiliśmy zorganizować konkurs: będzie on polegał na tym, że chętne osoby wykonają cztery zdjęcia. Jedno na łonie natury, drugie z wykorzystaniem modela, trzecie typowo miejskie na przykład panorama miasta, czwarte i ostatnie zdjęcie będzie musiało być artystyczne. Pierwsze 3 zdjęcia zostaną nagrodzone warsztatami fotograficznymi w Los Angeles pod okiem moim i paru innych fotografów, takich jak Missy Lea i Phil Waters. - na jego słowa miałam ochotę skakać z radości. Musiałam wygrać ten konkurs. - Prace możecie oddawać do 24-ego czerwca. Zapisy są na korytarzu. Powodzenia!
Moje podekscytowanie wzrosło. Teraz trzeba było szybko się zapisać! Starałam się jak najszybciej wydostać z auli. Jak Ethan wspomniał - na korytarzu były zapisy. Czym prędzej popędziłam w tamtym kierunku. Gdy dotarłam na miejsce sięgnęłam ręką po długopis i zaczęłam pisać swoje imię i nazwisko na znak wyrażenia chęci jak i zgody, aby wziąć udział w tym konkursie.
- Nie masz najmniejszych szans. - usłyszałam za sobą ten bardzo irytujący głos. - Twoje beznadziejne zdjęcia nawet nie trafią do pierwszej dziesiątki. Prychnęłam na te słowa.
Nathan Davis to kapitan szkolnej drużyny koszykarskiej, za którym ugania się większość dziewczyn z naszego liceum, do których kategorycznie się nie zaliczam. Nie wiem co można widzieć w takim dupku jak on? Nie dość, że traktuje dziewczyny jak szmaty (inaczej nie mogę tego nazwać), to myśli, że jest Bóg wie kim. Swoją drogą dziewczyny, które w chamski sposób porzucił tak czy siak lgną do niego jak ćmy do światła.
- Wiesz... - odwróciłam się w stronę bruneta, który stał przede mną w dresowych spodniach, które przylegały do jego trochę zbyt chudych nóg, oraz w białym T-shirt'cie i rozpinanej bluzie. - Ja w przeciwieństwie do ciebie mam jakiekolwiek pojęcie na temat fotografii - zadarłam głowę wysoko, gdyż jako koszykarz osiągnął prawdopodobnie więcej niż 190 cm wzrostu. - I prawdopodobnie to ja będę w tej trójce - dodałam z uśmiechem, a chłopak uniósł brew i rozchylił usta, aby coś powiedzieć, jednak po chwili je zamknął.
Dumnie uśmiechnięta odwróciłam się i ruszyłam ku Bradley'owi, którego dostrzegłam na drugim końcu korytarza.
__________________________________________________________
Co myślicie o naszych wypocinach? :D Oto pierwszy rozdział napisany przez nas wspólnymi siłami :) Mamy nadzieję, że się Wam on spodoba. Kolejna część pojawi się już wkrótce :D
Do napisania!
YOU ARE READING
Photographer
RomanceSiedemnastoletnia Victoria marzy, aby zostać z zawodu fotografem. Robienie zdjęć to jej największa pasja. Okazja nadarza się, gdy do ich szkoły przyjeżdża znany fotograf, który ogłasza konkurs. Osoba, która wygra uda się na warsztaty do Los Angeles...
