Wioska za wioską, nikogo z odpowiednimi umiejetnościami.
Przebył juz tyle wiosek, że powinien być po drugiej stronie kraju. Jeszcze troche i sie podda... Gdzieś musi być taki człowiek! Wioska za wioską wciąż nikogo.
Stop!
Jest, znalazł go, to trochę mało... ale nie ma czasu! Zbliżył sie i zobaczył młodzienca, uczeń kowala, miał jednak szczeście. Przyjrzał sie mu dokładniej, tak, płomień płonął w nim wyraźnie, ma dzieciak potencjał.
Nie mógł tracic czasu. Szybko!
Omamił chłopca i poprowadził go do kuźni. Uczeń nie wiedzial co się dzieje, dopiero został terminatorem i wydawało mu sie, że jego mistrz woła go do kuźni.
- Kuj chłopcze, uderzaj młotem! Oczyść żelazo które Ci podarowałem. Uformuj je, naostrz miecz! Szybko bo On jest już blisko! Nie głupcze, na rękojeść nie ma czasu, już tu jest. Chłopiec zemdlał, w kuźni ochłodziło sie, na zewnątrz zaszumiał wiatr.
Kiedy chłopiec się obudził, wyszedł na dwór, wszystko wydawało sie takie spokojne. Coś wołało go do lasu, ale nie rozróżniał słów. Dotarł na miejsce, zobaczył ślady krwi, podążył ich tropem. Krwi było coraz wiecej. Potknął sie. Jego ręce trafiły w coś lepkiego.
- Fuj co to jest?! futro?
Wzrok mu się zogniskował, widział coś...
- Bestia! - Krzyknął i odskoczył.
- Nie oddycha. - Przyjrzał sie jej dokładniej, miała wycięte serce, miecz był wbity głeboko między żebra.
Miecz.
To slowo zadzwieczalo mu w glowie.
MIECZ, Miecz, miecz.
- On jest mój... ja j-ja go wykułem!
Wiatr zawiał mocniej, ptaki wzleciały z drzew. Las nagle wydał mu sie wrogi... pobiegł z powrotem do kuźni. Obejrzał swoje dzieło, miecz nie był ukończony, nie miał rękojeści, nie miał żadnych rzeźbień, mimo wszystko emanował mocą. Schował go. Postanowił wykuć nowy miecz, probował przypomniec sobie w jaki sposob robił tamtego, chciał przywołać stan, w którym był kiedy kuł pierwszy. Wyciagnął rozżarzony metal z pieca, położył na kowadle i w momencie kiedy podniósł młot w głowie rozbrzmiało mu jedno słowo.
Zabij!
ANDA SEDANG MEMBACA
Póki Jej Usta Jeszcze Czerwone
CerpenOpowiadanie jest o "strażniku", którego zadaniem jest pilnowanie równowagi pomiędzy ludźmi i demonami/duchami. Akcja ma miejsce w starożytnej Japoni. Jedno z moich pierwszych opowiadań, więc nie oczekuj za dużo.
