Chyba was nie zaskoczę, jeśli powiem, że wszystko zaczęło się w autobusie. Nie pamiętam czy to było rano czy po południu, ale jechałem autobusem w jakieś mało interesujące miejsce(nie, nie do szkoły). Wsiadłem, zająłem mało dyskretne miejsce naprzeciwko drzwi i rozejrzałem dookoła. Ludzie. Ci sami co zwykle, a jednocześnie inni. O! Widziałem już tę kobietę na tylnym siedzeniu w czarnej kurtce... I tego mężczyznę też! Nie wiem czy wy też czujecie więź z ludźmi, których widzicie już nie pierwszy raz, mimo że nie rozmawialiście i nawet nie wiesz czy oni pamiętają ciebie. A jeśli tak... Jeśli cię pamiętają, to ciekawe co o tobie myślą. Jestem pewny, że pani w czarnej kurtce ma mnie za "typowego gimnazjalistę", za to tej staruszce, która już trzeci raz się na mnie spojrzała, chyba przypominam...
-Wiesz co Marysiu? Tęsknię z Dobrkiem... Nie mogę zapomnieć, co dla mnie zrobił. - powiedziała staruszka, po czym mała łza spłynęła po jej policzku. Marysia pocieszyła ją i obie wysiadły z autobusu.
Jej obiekt westchnień sprzed stu lat!Naprawdę!(co swoją drogą jest trochę niesmaczne). Ale nie wiem po co ona to robi, skoro mi jest z tym niedobrze... Czyżby ona miała uczucia? Tylko żartuję, wiem, że ludzie mają uczucia... Ale... Ale skoro przypominam jej młodzieńczą miłość, to znaczy, że taką miała. Może to był jej mąż, może chłopak, a może nigdy z nim nie porozmawiała, bo nie odważyła się. Musiała chyba dużo o nim myśleć, skoro mogła z nim nie rozmawiać, a dalej go pamięta. Po tylu długich latach...
Kurcze! Jak to się stało, że zafascynowała mnie starsza pani! I do tego jej miłosna opowieść. Ale to jest ciekawe... Choć raczej nie zapytań się jej co było między nimi. Za to mogę sam sobie odpowiedzieć. Sam ułożyć ludzkie życie...
YOU ARE READING
Autobus
Short StoryZastanawiałeś się kiedyś nad tym kim są ci wszyscy ludzie? Dla nich jesteś tylko częścią tłumu, tak jak oni dla ciebie. Myślisz pewnie, że to są nikim... Że to tylko ludzie. Ale przecież ty jedziesz tam z nimi. Czy to oznacza, że jesteś nikim? Że ni...
