YoonKook

835 47 3
                                        

Dedykacja dla @JogoiRavi i
@ShiroiDiva 💕
Saranghae ^^

Ciemność..
Nie widziałem już nic.
Słyszałem tylko jego
ciche słowa które z każdą sekundą zaczęły być coraz
mniej zrozumiałe..

Otworzyłem powoli powieki.
Widziałem rażącą jasność,
lecz po chwili mój wzrok przyzwyczaił się do światła dziennego.
Byłem w jakimś dziwnym miejscu albo raczej sali.
Ściany były tu białe a
w oknach widniały kraty.
Gdzie byłem?
Sam nie potrafiłem sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Usiadłem powoli na łóżku i zacząłem rozglądać się dookoła siebie,gdy nagle ktoś zasłonił mi oczy jakąś opaską.
Ktoś siedział za mną na łóżku.
Nie wiedziałem kim ten ktoś był,ale gdy usłyszałem ten znajomy głos..
-Suga,to ja Jungkook.
-Dlaczego za słoniłeś mi oczy opaską?
-Bo musiałem.
Nie chcę,żebyś zobaczył
jak teraz wyglądam.-odpowiedział smutno.
Chłopak wstał z łóżka i
usiadł na przeciwko mnie.
Jeon pochylił się w moją stronę.
Poczułem jego ciepły,
niespokojny oddech na
ustach a potem czuły
pocałunek.
-Proszę,pozwól mi to zdjąć.-niemal błagałem.
Tak bardzo chciałem go zobaczyć.
Jeon westchnął.
-Zgoda,ale proszę nie krzycz.
Chłopak zaczął powoli ściągać
mi opaskę z oczu.
Zamarłem widząc jak
JeongGuk wygląda.
Był inny..

Położyłem swoją dłoń na jego policzku i uśmiechnąłem się pocieszająco.
Jego twarz była pocięta a na lewym oku widniała blizna ciągnąca się od oka aż
do policzka.
-Kto ci to zrobił?-spytałem.
-Park Jimin..-odpowiedział młodszy smutno i spojrzał na mnie z łzami w oczach.
Przytuliłem go mocno do siebie.
-Jak to się stało?-wyszeptałem-Jak on mógł ci to zrobić?
-Był pijany i agresywny.
Rzucił się na mnie wtedy,gdy wyszedłeś z domu.
Byliśmy sami.
Nie miałem z nim żadnych szans.
-Jeszcze zapłaci mi za to!-warknąłem zaciskając dłonie w pięści na białej pościeli.
-Cii..Nie denerwuj się.-powiedział cicho Jungkook.
-Dlaczego?
-Grozi ci śmierć.
Przez stres twoje serce ostatnio nie wytrzymało i upadłeś na podłogę w salonie.
-C..Co?O czym ty mówisz Jeon?-zaśmiałem się nie zdając sobie z tego wszystkiego sprawy.
Z tego,że mogę odejść.
-Masz chore serce.
Jeśli będziesz się
denerwować..-nie dokończył,bo schował twarz w dłoniach i zaczął płakać.
-JeonGuk proszę nie płacz.
Przecież jestem przy tobie,prawda?-powiedziałem cicho.-Nie martw się o mnie.
-Tak strasznie się boję..-zaczął łkać młodszy.
Spojrzałem w niego ciemne tęczówki w kolorze roztopionej czekolady i ująłem jego twarz w swoje dłonie,po czym wpiłem się w jego usta.
-Nie bój się.
Strach to ukazywanie słabości..-wyszeptałem pomiędzy pocałunkami.
Jeon nie odezwał się.
Odsunął się ode mnie,wstał i spojrzał na ścianę na której widniała krew.
-Co tu się stało i gdzie jestem?
-Chciałeś powiedzieć jesteśmy-zaśmiał się maknae-Jesteśmy w psychiatryku.
A ta krew która widnieje na ścianie jest Jimina.
-Jak to?
-Rzuciłem się wczoraj na niego z nożem podczas,gdy ty byłeś w stanie uśpienia.
-Zabiłeś go?-nie dowierzałem.
-Tak.
Nie mogłem już wytrzymać jego widoku!
Nienawidziłem go w tamtej chwili za to co mi zrobił!
Zapragnąłem krwawej zemsty..
Wstałem powoli z łóżka i przytuliłem się do jego pleców.
-Kocham cię Jungkook.
-Ja ciebie też YoonGi.
Już nigdy nikomu nie
pozwolę cię skrzywdzić!
A jeśli ktoś cię skrzywdzi zapłaci za to śmiercią!
Po moich policzkach spłynęło parę samotnych łez.
Załkałem.
Jeon zdziwiony odwrócił się przodem do mnie i położył na moich ramionach swoje dłonie.
-Hyung ty płaczesz?
-Przepraszam JeongGuk.
Tak bardzo nienawidzę pokazywać swojej słabości,
ale już nie potrafiłem powstrzymać łez.
Dziękuję ci za to,że jesteś..
-Zostanę przy tobie na zawsze i nigdy cię nie opuszczę.
Chcę być z tobą,aż do śmierci i nie ważne jak będzie nam ciężko.
Będziemy zawsze szli do przodu z uniesionymi dumnie głowami nie martwiąc się o to co przyniesie nam kolejny dzień.

Annyeong!
Jak wam się podoba moje opowiadanie?
Co o nim myślicie?
Będę happy jeśli zostawcie po sobie jakiś ślad.

~Min

Never Alone || YoonKookStories to obsess over. Discover now