Prolog

927 42 4
                                        




Obudziły ją promienie słońca, wpadające do skromnego pokoju przez uchylone okno. Zamrugała parę razy i przetarła oczy. Czuła na twarzy ciepło lipcowego poranka. Podeszła do okna i spojrzała nieobecnym wzrokiem na rzędy identycznych domków. Aktualnie była zanudzona niemalże na śmierć. Nie widziała przyjaciół odkąd rozstali się na dworcu King's Cross po Bitwie o Hogwart. Harry zawzięcie szukał informacji na temat Severusa Snape'a, a Ron pojechał z rodziną do Egiptu, żeby trochę odsapnąć po minionych zdarzeniach. Miała do nich głęboko skrywany żal o to, że się nią nie interesowali.
Odsunęła się od okna i chwyciła list spoczywający na stoliku obok łóżka. Jej brązowe oczy dokładnie analizowały każdą linijkę, zapisaną wąskimi literami profesor McGonagall. Znała treść już na pamięć, mimo to kolejny raz uniosła kąciki ust do góry.

ImperviusWhere stories live. Discover now