Był to poniedziałkowy ranek. Travis jak zawsze wstał o 7:00. Miał na 8:50 rano zajęcia jak zawsze w początek tygodnia nie miał ochoty jechać na uczelnie. Po drodze do szkoły miał zajechać jak zawsze po swojego najlepszego przyjaciela Johna. Byli oni umówieni na godzinę 8:30 pod mieszkaniem Johna. Była godzina 8:20 Travis stwierdził , że może już pomału wyjeżdżać z domu. Jak zawsze rano był wielki ruch. Kiedy John zobaczył jak przyjaciel nadjeżdża po niego , kiedy Travis miał się zatrzymać nagle w samochód wjechała wielka ciężarówka. John nie mógł się ruszyć po tym jak zobaczył jak jego przyjaciel wypada z samochodu. Ludzie rzucili się na pomoc , a on nie mógł się ruszyć tak jakby została zamieniony w kamień. Po 5 minutach przyjechała karetka. Wtedy John podszedł się zapytać do jakiego szpitala zabierają Travisa. Okazało się że będzie znajdował się w szpitalu Świętej Elżbiety.
Po tym zdarzeniu John od razu pojechał do tego szpitala zadzwonił na uczelnię i powiedział co się stało. Kiedy dojechał dowiedział się , że Travis ma bardzo małe szanse żeby przeżyć. Kiedy lekarz spytał się chłopaka czy ma numer od rodziców przyjaciela on powiedział , że tak i sam ich powiadomi o tym strasznym wypadku.Poszedł do łazienki żeby w spokoju zadzwonić do ojca Travisa.
- Halo , pan Parker ? - powiedział chłopak z łzami w oczach.
- Tak , kto mówi ?
- John Truman kolega pana syna. - wtedy chłopaka nie wytrzymał i się rozpłakał.
- Coś się stało Travisowi ? - zapytał zaniepokojony ojciec Travisa.
Wtedy chłopaka opowiedział całą historie jak to się stało , że Travis znalazł się w szpitalu. Kiedy ojciec wysłuchał całej historii powiedział , że będzie w Los Angeles jak najszybciej może. John po uspokojeniu się powiedział , że niestety ale jego najlepszy przyjaciel będzie musiał zapaść w śpiączkę. Kiedy nastała ta chwila , że lekarz musiał uśpić Travisa John nie chciał na to patrzeć. Wtedy Travis zobaczył jakiś dziwny i straszny świat. Znalazł on się w jakimś świecie w którym było jednocześnie mrocznie i magicznie. Zobaczył on na wielkiej górze ogromne zamczysko które jako jedyne w tym świecie nie było mroczne. Postanowił on ruszyć w stronę zamku ścieżką. W połowie drogi poczuł , że ktoś go od długiego czasu śledzi. Postanowił on wystraszyć postać która za nim podążała. Kiedy był zakręt postanowiły schować się za pniem drzewa. Nagle zobaczył , że to nie normalny człowiek go śledził lecz jakieś magiczne stworzenie. Zza rogu pojawiła się postać Travis natychmiast rzucił się na przeciwnika.Okazało się że był to elf który był prawdziwym elfem a nie jakimś przebierańcem.
Czego dowie się Travis od swojego nowego kompana a może wroga ?
Przepraszam za moją nie obecność ale teraz powracam z nową powieścią nie wiem czy ta wam się spodoba jak "Walka żywiołów - Misja Emmy Rose". Nie wiem jeszcze czy będzie on kontynuowana jeśli tak to dowiedzie się wszystkiego na moim facebooku.
Trox
KAMU SEDANG MEMBACA
Szpitalne Łóżko
FantasiTravis 20 letni student ma wypadek , podczas gdy jechał samochodem do szkoły z swojego domu. Chłopak musi zapaść w śpiączkę. Nie ma on rodziny w Los Angeles pochodzi on z Anglii a dokładnie z Londynu. Podczas gdy jego ciało zostaje na ziemi dusza od...
