Ciemność. Po męczącej gonitwie widzę przerażają ciemność. Jedynie nikłe światełko awaryjne dodaje mi otuchy. Może znalazłam się w ich terytorium. Słyszę trzaski, odgłos otwieranych drzwi. To coś jest coraz bliżej. Podnoszę się do pozycji stojącej i po omacku szukam choćby najmniejszej wypukłości. Musi być tutaj jakiś włącznik, choćby ze względu na prostokątną jażeniówkę znajdującą się nade mną. W moje nozdrza uderza zapach zgnilizny. Nie mam pojęcia gdzie dokładnie jestem, ściany błyszczą się od wilgoci, a podłoga jest mokra. Pomieszczenie, w którym się znalazłam jest ciasne i jedynym charakterystycznym punktem są drzwi. Nie mogę zebrać myśli, ale coś podpowiada mi, że zaraz zginę lub zostanę ranna, na pewno coś mi się stanie. Nie bez powodu się tutaj znalazłam. Z każdą kolejną sekundą uderzenie o kamienną posadzkę staje się głośniejsze. Zamieram bez ruchu i wytężam słuch. Postać, którą z początku uznałam za potwora jest mężczyzną. Tak, to na pewno mężczyzna. Jego kroki są ciężkie i mrożą krew w żyłach. Otwiera teraz 5 drzwi. Czyżby to koniec?? Mam ostatnią szansę, zaczynam przeraźliwie krzyczeć i kopać w marmurowe ściany. Mam wielką nadzieję, że któryś z tych kamieni osunie się, cokolwiek... w końcu metalowe wejście znajdujące się za mną otwiera się. Staje w nim barczysty mężczyzna, oczy świecą mu się jak u kota, a twarz wykrzywiona jest w psychopatycznym uśmiechu. W drżącej dłoni trzyma.. pistolet. Kieruje go w moją stronę i naciska spust. Powietrze przeszywa świst i huk wystrzału. Czas zwalnia, nie mam gdzie uciec, stoję w kącie i patrzę na wirujący nabój. Po dwuch sekundach tracę oddech. Nic nie słyszę tylko przeciągłe piszczenie. Czuję rozrywający ból w klatce piersiowej, obniżam wzrok. Krew objęła już większą część koszulki. Ostatkiem sił spoglądam na morderce. Jest... zadowolony, śmieje się. Osuwam się na podłogę i ciężko oddycham łapczywie łapiąc powietrze. Powoli pochłania mnie błoga cisza i spokój. Zaciskam powieki i liczę sekundy. Nadzieja matką głupich, nie umrę, nie mogę umrzeć. Wytrzymam dla Lou. Moje serce coraz wolniej bije, ale wciąż jestem świadoma. Nie umrę.
Nie mam pojęcia, skąd wziął się u mnie taki głupi pomysł, ale chcę go zrealizować :) W komentarzach piszcie czy choć trochę wam się podoba. Do zobaczenia!!!
Fallen_Evil
YOU ARE READING
Locked With Psycho
Mystery / ThrillerCzy czułeś kiedyś strach? Ale nie taki zwykły strach, tylko strach przed kimś... przed śmiercią. Czy zostałeś kiedyś zamknięty z osobą, której nie możesz zaufać. Uczucia, których kiedyś nie znałeś przejmują nad tobą kontrolę, stajesz się zupełnie in...
