Weszłem do pkoju zamykając drzwi z trzaskiem. Złapałem za torbe i zacząłem pakować wszystko pokolei nie patrząc co biorę
Przechodzac przez salon do drzwi spojrzałem na matkę, miała czerwone oczy od placzu obok stał Mike który ją pocieszał. Jak mogła to zrobić? Czy on się naprawdę dla niej nie liczył? W głowie miała tylko jego pieniądze i firmę. Patrzyłem na ich dwoje kiedy do salonu weszła Rozali moja o rok młodsza siostra.
-Allen... Gdzie idziesz? -Powiedziała spokojnym głosem ale dało się wyczuć ze jest przerażona. Zawsze była taka spokojna nigdy nie robiła problemów, była przeciwieństwem mnie, kiedy byłem zły tylko ona potrafiła mnie uspokoić zresztą tak jest do teraz.
-Wyprowadzam się -Miałem ochotę coś rozwalić. Matka na te słowa zaczęła szlochać.
-Okej -powiedziała pozwoli siostra jej włosy były upiente w luźny kok a na sobie miała czarne rurki i szary top który dostała na urodziny od taty. Odwróciłem się i szybkim krokiem wyszłem z domu.
Jeździłem po mieście nie wiedząc dokąd pojechać, moi znajomi postanowili skorzystać z pogody i wybrać się nad jezioro. Jedym miejscem do którego mogłem pojechać była rodzinna działka za miastem.
Kiedy szkłem na zapomnianą działkę rdziny, ludzie patrzyli na mnie z niedowierzaniem. Na niektórych były wybudowane domki jednorodzinne co przypominało osiedle. Otworzyłem bramkę i stanąłem przed średniej wielkości podwórkiem.
----------------------------------------------------------------------
-Gooolllll!!-mały chłopiec w brązowych włosach zaczął krzyczeć z radości
-Mamo, mamo znowu pokonałem tate!
-Chcę rewanżu - zarzartował mężczyzna.
-zawołaj siostrę jest w domku na drzewie -powiedziała kobieta kładąc smażone kiełbaski z grilla na talerz.
Przy stole cała rodzina rzartowała do samgo końca pikniku aż póki siostra chłopca nie zasneła przytulona do swojego starszego brata.
-------------------------------_-------------------------------------
-Co ty tu robisz?! To prywatna działka! -Starsza kobieta zaczęła krzyczeć z sąsiedniej działki podchodząc bliżej
-Allen?A niech mnie... Nie poznałam Cię co tu robisz?
-Tak przyjechałem -najlepiej kłamać niż tłumaczyć co się stało
-A jak tam tata? - Ta kobieta działa mi na nerw
-Nie żyje
-O matko... Bardzo mi przykro
-Ta jasne -nie chcą dłużej gadać ruszyłem w stronę drewnianego domku.
Przez małe okno w łazience obok wanny było widać sasiednią działkę. Zaczęło padać moją uwagę przykuła dziewczyna z sąsiedniej działki, w pośpiechu zbierała mokre już od deszczu pranie. Była tu już kiedy byłem dzieciakiem? A może to stara znajoma której nie poznaje? Miałem jeszcze kilka pytań które także zostały bez odpowiedzi.
YOU ARE READING
Spadek
Teen FictionLas do okoła same drzewa i ja, jest tu cicho zbyt cicho. Gdzie oni mnie wywieźli? Ale teraz nie to jest najważniejsze, najważniejsza jest ona. Zdążyła uciec? Poszli za nią? Kolejne pytania bez odpowiedzi. Za sobą usłyszałem łamanie gałęzi odwrócił...
