Prolog

96 16 8
                                        

Kolejny dzień, ciągła rutyna, ale lubię to.

Wstałem z łóżka i ubrałem się w krótkie czarne spodnie i biały T-shirt.

Maja - moja siostra, z którą mieszkam jak zwykle jeszcze spała. Ubrałem buty i poszedłem pobiegać do parku niedaleko mojego bloku. Codziennie biegam godzinę z rana, dzisiaj nie ma wyjątku.

Wróciłem zmęczony. Od razu skierowałem się do łazienki, aby wziąć prysznic. Nacisnąłem na klamkę.

-Kajtek, daj mi się ogarnąć. Za chwilę wyjdę. - powiedziała moja siostra. Jak zwykle zajmuję łazienkę pierwsza.

-Dobra, czyli wyjdziesz za godzinę.

-Ugh. Weź zjedz śniadanie za ten czas czy coś.

Poszedłem do kuchni, gdzie zjadłem kanapki i wypiłem sok. Idąc do swojego pokoju, słyszałem, że Majka dalej tam siedziała.

-Trzeba zainwestować w drugą łazienkę. - pomyślałem.

Poszedłem do pokoju po ubrania, a kiedy wracałem siostra już wychodziła z pomieszczenia.

-Tak krótko? Nowy rekord. - powiedziałem z uśmiechem i udawaną dumą.

-Nie denerwuj mnie.

Wziąłem prysznic, umyłem zęby, przebrałem się i byłem gotowy do wyjścia.

-To ja jadę. - powiedziałem i ubrałem buty.

-Jasne, ja zaraz też.

-Do zobaczenia. - powiedziałem i wyszedłem z mieszkania.

Do pracy dojeżdżam motocyklem. Piętnaście minut drogi i byłem na miejscu.

Pracuję w studiu tatuaży.

Rutyny ciąg dalszy. Otworzyłem studio, czekałem chwilę na Maję, Szymona i Jana i poszedłem do backroomu ( tak mówimy na zaplecze) wypić kawę. Następnie przyjąłem umówionych klientów. Dzień był jak co dzień, do momentu wparowania do studio dzieciaka ubranego na czarno.

- Chciałbym zrobić sobie tatuaż. - zwrócił się do mojej siostry. Zerknąłem na niego kątem oka. Na bank nie miał osiemnastu lat.

- Masz skończone 18 lat? - zapytała.

- Nie.

- To spadaj. - Maja i jej nienaganne zachowanie.

- To dla mnie ważne, to na czyjąś pamiątkę.

- Nic z tego, ma cie tu nie być jak wrócę. - powiedziała i wyszła gdzieś.

- Na czyją pamiątkę ten tatuaż? - zapytałem.

- Taty.

- Duży?

- Taki. - powiedział pokazując rysunek róży.

- Sam rysowałeś? Kiwnął głową.

- Przyjdź jutro.

Big Hero 4Where stories live. Discover now