- Andy, wstawaj ! Bo spóźnisz się do szkoły ! - krzyczy moja mama z dołu.
- Przecież już wstałam - odkrzykuję jej zaspana wstając z mojego łóżka. Od razu kieruję się do łazienki ktora połączona jest z moim pokojem. Biorę szybki prysznic oraz myję włosy. Po ich wysuszeniu na twarz nakładam lekki makijaż. Nie maluję się jakoś za bardzo. Nie jest mi to jakos za bardzo potrzebne. W przeciwieństwie do innych dziewczyn z mojego liceum. Chodzę do drugiej klasy. Mam jednego przyjaciela, któremu bardzo ufam. Siedze z nim w ławce od gimnazjum. Znamy sie od dziecka. Nasze rodziny się przyjaźnią. Nick, bo tak ma na imię mój przyjaciel ma troszeczkę dłuższe wlosy. Sięgają mu do szczęki. Jest blondynem o dosyc jasnej karnacji oraz niebieskie oczy. Jego twarz wspaniale podkreślają wystające kości policzkowe. Jest bardzo przystojny. Kocham go jak brata. Wracajac do moich przygotowań do szkoły. Nakladam tylko tusz do rzęs a brwi przeczesuję szczoteczką do brwi. Zakladam na siebie gruby sweter do polowy ud oraz legginsy, oczywiscie również grube i ciepłe skarpety. Patrze przez okno i widzę że pada śnieg. W sumie nie jest to nic dziwnego, poniewaz jest polowa grudnia. Biorę mój plecak i schodze na śniadanie. Na dole jest juz mój tata, ktory je jajecznice oraz mój starszy brat Josh. Zasiadam do stołu. Dzisiaj stawiam na czekoladowe płatki z mlekiem oraz sok. Patrzę na zegarek i widzę, że do autobusu zostalo mi jeszcze 15 min. W związku z tym ze przystanek jest na przeciwko mojego domu mam jeszcze sporo czasu, więc nie muszę sie śpieszyć. Gdy kończę sniadanie brudne naczynia klade do zmywarki i idę sie ubrać. Ubieram mój gruby płaszcz oraz duzy szal ktory jest bardzo ciepły. Przypomnam sobie, że zostawiłam telefon na łóżku w moim pokoju więc postanawiam się po niego wrócić. Gdy juz jestem z powrotem na dole zakladam moje timberlandy i postanawiam wyjsc. Po chwili przyjeżdża autobus. Jak zwykle siadam z przodu i zaczynam słuchać muzyki. Gdy jestesmy pod szkoła wychodzę i kieruję sie do mojej szafki. Rozbieram okrycie wierzchnie, gdy nagle czuję kuksanca w żebro. Odwracam sie przestraszona i widzę rozbawionego z mojego powodu Nicka.
- Ty idioto przestraszyłes mnie. - krzyczę rozbawiona.
- Przepraszam - Śmiejąc sie przytula mnie i całuje w czoło. - Idziemy do klasy ?
- Jasne. Co teraz mamy ? - mówię zdezorientowana.
- Chemię rozszerzona. - odpowiada trochę zdenerwowany.
- To idziemy ! - mówię z usmiechem. Lubię chemię, tak samo jak biologię i fizykę.
Gdy wchodzę czuję jak uderzam w czyjąś klatkę piersiową i potykam sie. Podnoszę wzrok i widzę Thomasa. Chłopaka, ktory podoba mi się od pierwszej klasy. Chodzi ze mna do klasy. Jest umięśniony. Jego twarz jest po prostu idealna. Brazowe oczy podkreślają jego ciemną karnacje. Ale cóż. Tylko mnie lubi i nic poza tym.
- Przepraszam - odpowiada łapiąc mnie w pasie w momencie w ktorym prawie upadam.
- Nic sie nie stało - odpowiadam stając juz o własnych siłach. Uśmiecham sie pod nosem i idę do ławki, w ktorej czeka juz na mnie mój przyjaciel.
- Co on ci zrobil ? - mowi ze zdenerwowaniem Nick.
- Nic, spokojnie. Tylko się potknelam o jego klate - odpiwiadam śmiejąc sie.
- Na następna lekcje zróbcie powtórzenie wiadomosci ze strony 56- mowi nauczyciel w momenie w ktorym zaczyna rozbrzmiewac dzwonek. Wstaje i pakuję książki.
- Tak sobie myślałem o sytuacji przed lekcja - słyszę jak ktos cos mówi i nie jestem pewana czy to do mnie i widzę Thomasa który patrzy się na mnie. - i tak sobie myślę, że może tak na przeprosiny poszlabyś ze mną na kawę i ciastko po szkole ? - pyta sie chłopak troche niepewnie.
ZAMUROWAŁO MNIE ! Najprzystojniejszy chłopak w klasie chcę sie ze mną umówić ! Tak naprawdę niczym się nie wyrozniam. Mam blond włosy sięgające do połowy pleców, niebieskie oczy i dosc małe usta. Ja i Nick przez to wygladamy jak rodzeństwo. Jestem dosyć chuda. Jednak nie ma we mnie nic szczególnego. Móże jednak na prawdę chodzi mu tylko o przeprosinowa kawę i ciastko....
- Cóż... - mówię - Chyba tak... To znaczy jasne pójdę z tobą - mówię uśmiechając sie do chłopaka.
- To super - mowi i odchodzi. Na odchodne mówi mi tylko "cześć". Ja tylko usmiecham się i wychodze z klasy gdzie czeka na mnie przyjaciel.
- Gdzie byłaś ? - Pyta z łobuzerskim usmiechem. Ja jednak nie jestem w stanie mu odpowiedzieć. Upadam. Widzę że wokół mnie robi się zamieszanie, a ja w tym momencie odpływam.
Hej, witam was w moim nowym odpowiadaniu. Myślę że wam sie spodoba. Piszcie w komentarzach swoje opinie bo bardzo mi na tym zależy.
Milego Czytania ! :))
ESTÁS LEYENDO
Andy
Novela JuvenilAndy jest spokojna dziewczyną ktora uczescza do liceum. W pewnym momencie staje sie cos co odwarca jej zycie do gory nogami. Jak Andy zareaguje na wiadomosc ktora zmieni jej zycie ? Dowiecie sie czytajac opowiadanie ! :) Serdecznie Zapraszam :))
