1☆

86 10 1
                                        

★Czytasz-gwiazdkujesz-komentujesz!★

Budzik zaczyna dzwonić równo o 6.00, wyczołguje się z cieplutkiego łóżka i zaczynam czesać długie ciemne włosy. Zakładam czarne rurki z dziurami na kolanach i biały luźny T-shirt z napisem I ♥ MJ.

Zchodzę na dół i odrazu zauważam liścik leżący na blacie w kuchni.

Kochanie, w lodówce masz gofry z jagodami, bita śmietana leży na stole.

Mama

Wyciągam gofry i zajadam się delikatnym ciastem, moja mama zdecydowanie mogła by iść do Master szefa.

***

Ubieram właśnie buty kiedy rozlega się dzwonek do drzwi. Otwieram a moim oczom ukazuje się niska, szczuplutka blondynka z pięknymi piwnymi tęczówkami, to Sam moja przyjaciółka od...7 lat

-Oh Kendall szybciej bo się spóźnimy!-mówi do mnie na co cichutko się śmieje.

-Już idę karzełku-czochram jej lekko włosy a ona szturcha mnie w bok. Wychodzimy z mojego domu i kierujemy się w stronę szkoły.

***

Na dziedzińcu kręci się sporo ludzi, większość już znam. Kilkoro macha mi na powitanie albo podchodzi by pogadać.

-Witam panią-mówi ktoś za moimi plecami, odwracam się i widzę wysokiego chłopaka z brązowymi loczkami . Od razu rozpoznaję Harrego-byliśmy razem przez pół roku w pierwszej klasie liceum, zdradził mnie na wakacjach.

-Odwal się Styles-warcze do niego

-A coś ty taka najeżona?-pyta z oburzeniem jakby nie wiedział o co chodzi.

-I jeszcze się pytasz?

-O jejku czyżbym uraził twoje uczucia?-mówi sarkastycznie

-Uczucia? Z tego co wiem ostatnio powiedziałeś mi, że nie mam uczuć!-chcę jeszcze mu dogryść ale przerywa mi dzwonek. Jeszcze przez chwile mierzymy się wzrokiem a potem idziemy na lekcje.

***

Na długiej przerwie przechadzam się po korytarzu, gdy nagle z kantora woźnego słyszę rozmowę:

-...dawaj albo spiorę Ci tą śliczniutką buźke na kwaśne jabłko.

-N-nigdy

-Coś ty powiedział?

W tym momencie otwieram drzwi do powieszenia i moim oczom ukazuje się wysoki brunet o ciemniejszej karnacji, to szkolny bad boy-Calum. Podnosi za koszulkę jakiegoś pierszo-klasiste. Staje między Hoodem a nieznanym mi chłopakiem oddychając ich od siebie.

-Mama nie uczyła Cię, że nie wolno bić słabszych Hood?-warcze do niego na co odpowiada mi uśmiechem.

-Jakoś nigdy specjalnie się mną nie interesowała...Black-specjalnie podkreśla moje nazwisko.-nie wiem jak Ciebie ale mnie bardziej kochał ojciec-znowu naciska na ostatnie słowo. Dobrze wie, że tata porzucił mnie w wieku 6 lat.

No nie, przegiął. W jednej sekundzie moja pięść ląduje na jego policzku...że akurat w tym momencie musiał wejść woźny.

-Black?

-Oczywiście

***

-Kendall Black, to nie jest pierwszy raz kiedy wdałaś się w bójkę-mówi do mnie dyrektor lekko wkurzony

-Tak wiem ale ja...

-Żadny ale!-krzyczy uderzając pięścią w stół, nasz dyrektor jest troszkę...nerwowy.-Słuchaj, powinienem Cię wyrzucić za...-zaczyna liczyć-...trzecią bójkę z Hoodem.

-Rozumiem ale...

-Cisza!-znowu unosi głos-nie wyrzuce Cię ale...jesteś zawieszona na dwa tygodnie

-Że co?! Ja tylko...

-Nie tłumacz się Black, decyzja już podjęta.-mówi tym razem spokojnie.-mozesz już iść.

***

Siadam na kanapie z pudelkiem lodów w jednej ręce, w tym momencie dostaje sms' a. Szukam telefonu po kieszeniach gdy dociera do mnie, że jest na drugim końcu pokoju. Cholera-przeklinam się w duchu.

Odblokowuje telefon i czytam wiadomość:

Nieznajomy: Mówiłem Ci już, że masz fajną dupe?

★☆★☆★☆★☆★

Dzięki że przeczytałeś/aś ten rozdział *w*

You are my angel || Harry StylesStories to obsess over. Discover now