Wszystko zaczęło się w domu mojego kolegi Pawla,miałem wtedy bodajże 5 lat :) zaprosił mnie i swoja przyjaciółkę Ole... od razu mi się spodobała :) oczywiście jeszcze nie widziałem w niej nic nadzwyczajnego. Zawsze gdy do Niego przychodziła bardzo się cieszyłem :) od początku wiedziałem że to będzie fajna przyjaźń
... Nadszedł dzień szkoły,niestety moje ciągłe za czepianie Jej skończyło się tak,że przestała być miłą sympatyczną przyjaciółką zaczęły się przezwiska i przemoc z jej strony. Byłem jeszcze młody i moje podrywy nie były na wysokim poziomie dlatego zawsze się to tak kończyło 😂 Po paru latach wydarzyło się coś niezwykłego... Byliśmy na urodzinach koleżanki z klasy,miała na imię Matylda :) w pewnym momencie spojrzałem na Ole inaczej niż zawsze :) to był ten moment w którym kazała mi iść zatańczyć po czym powiedziała ze dostane od niej buziaka :) oczywiście za wstydzony zrobiłem to po czym podszedłem do niej i gdy jej usta dotknęły mój policzek moje serce zaczęło szybciej bić i zrobiło mi sie bardzo ciepło.Był to pierwszy buziak który dostałem od dziewczyny :) i który zapamiętam do końca życia ;)
Następnego dnia wszystko wróciło do normy ale już nie do końca,Ona mnie nie lubiła a ja się w Niej za uroczyłem raczej to było normalnie w tamtym wieku :) Podczas zielonej szkoły ciągle przy niej stałem za czepiałem Ją i co najważniejsze... kupiłem pierścionek z automatu za 2 złote poczym podszedlem do Niej i się jej oświadczyłem 😀 dlatego poruszam ten moment :) podczas dyskoteki na zielonej szkole zawsze miałem ochotę z Nią zatańczyć ale nie miałem na tyle odwagi żeby Ja zapytać... ale raz mi sie udało i bylem mega szczęśliwy :) lata mijały a Ona ciągle mi się podobała co raz piękniejsza, zabawniejsza pełna optymizmu i zararzająca pięknym uśmiechem
W pierwszej klasie gimnazjum dane Było mi Ją bliżej poznać... przyjaźniliśmy się,pisaliśmy codziennie gadaliśmy na przerwach, siedzieliśmy razem w ławce ale niestety Ona miała chłopaka w prawdzie nie była z nim szczęśliwa ale jakoś z nim wytrzymywała :) To był moment w którym bylem bardzo zazdrosny... i już wiedziałem ze muszę o Nią powalczyć. Niestety po pewnym czasie zerwała z nim kontakt ze mna zresztą też :/ minął rok... później 2 który przeżyłem namiętnie z inna dziewczyna ale tu nie o to chodzi :) wszystko zaczęło sie pod koniec 3 klasy gimnazjum :) szukałem szczęścia
... A pomyśleć ze to szczęście znalazło mnie :) pojechaliśmy z wychowawcą do Warszawy :) tam zrozumiałem wszystko... to co miało początek w przeszłości,zapoczątkowało wtedy na wycieczce... 1 dzień wycieczki był dość przełomowy wydarzyło się coś co pewnie zmieniło cały bieg przyszłości. Byłyśmy w teatrze na jakimś spektaklu nie pamiętam dużo z niego bo uwagę skupiłem na Niej... siedziała na huśtawce (wokół sceny było pełno huśtawek) siedziała uśmiechnięta,nie dało się przeoczyć jej pięknego uśmiechu skierowanego w moją stronę przez dłuższy czas była we mnie tak wpatrzona że aż coś mi w sercu zadrżało,był to moment który dał mi do myślenia i w którymi wszystko się zmieniło. 2 dnia wycieczki zauważyłem Ole stojąca samą w muzeum podszedłem do Niej i zapytałem czy mogę jej potowarzyszyć... zgodziła się z uśmiechem na twarzy :) spędziliśmy ten czas bardzo miło rozmawialiśmy, wygłupialiśmy się tak jak za dawnych lat tylko z szczypta czegoś nowego
.. z szczyptą uczucia które było w naszych sercach od tamtego momentu już coś miedzy nami było... ta chemia 😁 Wieczorem w hotelu poszedłem do jej pokoju,wszedłem bardzo cichutko i usłyszałem jak rozmawiają na temat jakiegoś chłopaka,gdy mnie już zobaczyły zrobiły dziwne miny i zaczęły się śmiać... już wiedziałem o kim gadają :) już wtedy czułem że Ola się we mnie za uroczyła 😁 postanowiłem coś z tym zrobić i zacząłem działać...
Zaczęliśmy codziennie pisać... uśmiechać się do siebie zacząłem robić swoje :) kochała i wciąż kocha jak Ją miziałem na lekcji po szyji i lekko dmuchałem do uszka. Sprawiałem Jej radość w zamian za jej piękny uśmiech :) zaczęła się częściej uśmiechać i z dnia na dzień była coraz bardziej szczęśliwa :)
Pewnego dnia na w-f postanowiłem zrobić pierwszy dość ważny krok...
Przebrałem się w szatni i wyszedłem na korytarz zobaczyłem Ją stojąca plecami do mnie postanowiłem że ją obejmę i pocałuje w głowę było to bardzo miłe uczucie :) Ona od czuła to samo co ja :) odwróciła się i uśmiechnęła się do mnie tak szczerze że się za wstydziłem :) i mnie zatkało nie widziałem co robić dlatego poszedłem na salę bez słowa :)
YOU ARE READING
Prawdziwa Miłość
Teen FictionBędzie to książka w której napisze o mojej pięknej dziewczynie i o naszej pięknej historii która trwa i bedzie trwać póki nas śmierć nie rozłaczy :) Część nazywam się Daniel mam 16 lat :) piszę książkę pierwszy raz... z góry przepraszam za wszelkie...
