* Milena *
Obudził mnie ten głupi budzik, wstałam wykonałam poranną toaletę. Dziś piątek po szkole miałam się spotkać z Maćkiem. Maciek jest ode mnie o rok starszy, ma zielone oczy i jest przystojny. Ma młodszego brata Mateusza. Maciuś jest wysportowany, trenuje piłkę ręczną i jest głównym prowadzącym.
-Milena rusz dupe bo się spóźnimy - krzyknął mój brat
-Już idę weź mi jabłko bo po treningu będę głodna - odkrzyknęłam do brata.
No właśnie mam brata Michała jest starszy o rok I tak się składa że ma już prawko i podwozi mnie do szkoły. Ma niebieskie oczy i jest strasznie wysoki w szkole jest znany z podrywania dziewczyn.
Wsiadłem do BMW brata, a on podał mi jabłko.
- Dzięki - podziekowałam mu za to.
- Słyszałem, że spotykasz się z Maćkiem - spojrzał na mnie zmartwiony
- Tak a co się stało? - zapytałam nie pewnie
- Nic tylko proszę uważaj na siebie - trochę dziwnie się poczułam przez to ale już nic się nie odzywalam i on też. Po 2 minutach byliśmy na szkolnym parkingu. Wysiadlam i podbieglam do przyjaciółki wskazując na nią.
- Siemaneczko laseczko - powitałam sie z nią i z resztą naszej paczki wszystkich przytulilam i razem poszłyśmy pod klasę. Pierwsza była matematyka.
- Dzień dobry - przywitała się z nauczycielem gdy nas wpuszczał do klasy.
- Witaj Milenko - odpowiedział nauczyciel.
Zajęłam swoje miejsce i włączyłam telefon zero wiadomości, dziwne zazwyczaj zawsze już Maciek napisał a tu nic.
- Milena do tablicy rozwiążesz to zadanie - powiedział nauczyciel.
No nie ja tego nie ogarniam ale muszę spróbować. Wstalam i zapisałam potrzebne rzeczy do rozwiązania zadania. Gdy skończyłam nauczyciel powiedział że dostaję za to piątkę. Czyli dobrze zrobiłam. Dumna z siebie usiadłam na swoim miejscu. Reszta lekcji szybko minęła. Po treningu musiałam samą wracać do domu na pieszo zajęło mi to 15 minut. Ogarnęłam się i czekałam na Maćka. Ale napisał mi SMS
Maciek
Spotkajmy się o 18 w centrum tam gdzie zawsze
Ja
Dobrze kochanie ;*
Już nic mi nie odpisał była 16:38 więc zaczęłam się się ubierać. O 17 wyszłam z domu bo chciałam jeszcze wstąpić do kawiarni zamówiłam capucino i szarlotkę. Kocham to połączenie. Z kawiarni do centrum jest 5 min pieszo. Więc postanowiłam wyjść 17:50. Na miejscu byłam 2 min przed czasem usiadłam na ławce i czekałam na Maćka.
- Cześć - przywitał mnie z nienacka
- No hej - uśmiechnęła się uroczo
- Przejdziemy się do parku? - zapytał z dziwnym głosem
- No pewnie - szliśmy w stronę parku bliżej mojego domu. Między nami panowała niezreczna cisza. Gdy doszliśmy do celu usiadł i zaczął mówić
- Milena bo ja już Cię nie kocham poznałem kogoś innego sorry ale to koniec.
W moich oczach pojawiły się łzy nie mogę uwierzyć w to co słyszę. Podeszłam bliżej niego ścisnęłam rękę w pięść i dałam mu w nos zaczęła mu lecieć krew a ja powiedziałam mu tylko tyle:
- Że mną się tak nie robi - odwrociłam się i poszłam w stronę domu i tam się udałam. Gdy weszłam do swojego pokoju rzuciłam się na łóżko i głośno zaniosłam się płaczem. Nagle poczułam czyjąś dłoń na udzie i otworzyłam oczy to mój brat. Przyciągnął mnie do siebie i ucieszył. I wtulona w niego usnęłam.
YOU ARE READING
Potrzebuję Cię
Teen FictionMilena ma 17 lat jej najlepszą przyjaciółką jest Agata. Dziewczyny chodzą razem do klasy,gdy nagle pojawia się nowy uczeń Sebastian. Czy namiesza w życiu dziewczyn? Tego dowiecie się niebawem.
