W życiu każdy krok jest najwyższej wagi. Każdy krok decyduje o tobie,o twojej dalszej historii. Nie ma takiej decyzji która nie wpłynie jakoś na twoje kolejne doświadczenia.
Najważniejsze jest wybierać dobrze.
Ale co jeśli czasem nie masz wpływu na to co akurat się dzieje?
Tak było zemna.
Byłam szczęśliwym dzieckiem,dzieciństwo wspominam na prawdę dobrze.
Dużo dzieciaków z okolicy z którymi się trzymałam,przeżywałam wspaniałe chwile,tworzylam wspomnienia które są zemna do dziś.
Trwało to do śmierci mojej mamy. W sumie przyznam się wam że dokładnie DO jej śmierci,bo kiedy chorowala,jakoś mnie to niedotyczylo. Oklamywala mnie. Ale ja też nie drazylam tematu bo po co? Boli ją brzuch,okay mnie też czasami boli. Chodzi do szpitala,spoko w końcu źle się czuje. Proste. Żyłam dalej,beztrosko,bawiąc się,denerwujac ją swoimi wybrykami,płacząc i krzycząc do niej gdy coś mi się nie podobało.
Potem odeszła.
Ten dzień.. pamiętam do jak wczoraj.
Szkoła,wariacje z prądem na technice,miałam wtedy 10 lat.
Ciocia przyszła zwolnić mnie ze szkoły. Myślę,spoko,miałyśmy iść do dentysty,przecież kiedyś o tym wspominała.
Ale coś jest nie tak. Moja siostra już siedzi w aucie dziadka.
Druga ciocia też tam jest. Ma czerwony nos jak Rudolf.
Pytam: o co chodzi? Mam nie zadawać pytań,jedziemy do domu.
Brat. Mój starszy brat już tam jest.
Posadzili nas w kółku,jak na jakiejś dennej terapii.
Mama odeszła.
Brat: nie żyje?
Nie.
Serce stanęło.
Krzyczala do pielegniarek Mamusiu Mamusiu!
Oczy miała otwarte. Czarne. Wujek je zamknął.
Zamknął oczy mojej mamie.
Piękne oczy,które mam po niej.
Oczy,które wszyscy mi komplementuja.
Zamknął je.
Jakoś mnie to potem obeszło.
Nie odczuwalam jej braku,byłam dzieckiem,ale jakoś nie potrzebowałam jej zbyt mocno.
Zamieszkalismy z babcią.
Zaczęło się piekło.
YOU ARE READING
Pomyłka
Teen FictionCzujesz czasem że twoje istnieniem być może jest pomyłka? Jak byś egzystowała tylko po to by doświadczać każdy możliwy rodzaj cierpienia? Posłuchaj. Każdy boi się prawdy.
