Zawał

10 0 0
                                        

Ojciec. Ten skurwysyn znów mi to zrobił. Zabrał wszystko co miałam.Odebrał resztki nadziei,że w końcu będzie lepiej.
Słowa, które padały z jego ust raniły za każdym razem:
"Przeprowadzamy się znów. Wracamy tam,gdzie nasze miejsce. Ja nie mam zamiaru tutaj żyć."
Zawał.
Powrót paniki...
Powrót koszmarów sennych...
Powrót bólu, który towarzyszy mi do dziś...
Powrót tęsknoty,która wyniszcza od środka...
Ten chuj myślał tylko o sobie. Ja z braćmi nie mieliśmy nic do gadania. "Dostosujcie się kurwa!" - powtarzał.

.... Pustka ...
Od tamtej pory wszystko się zmieniło. Nie jestem już tą samą Kasią z tamtych lat. Wciąż czuję ból przeszywający mnie wszerz i wzdłuż jak tylko otworzę oczy. Pełno we mnie goryczy i żalu do tego świata. Jestem pustą lalką wyprutą z uczuć i emocji.
Właściwie.. Nie wiem kim jestem. Nie umiem odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Czuję się wykończona tym wszystkim.
Ja naprawdę... Naprawdę nie mam już na nic sił.
.........

Przeżyć kolejny dzieńWhere stories live. Discover now