Siedzę właśnie w łazience kiedy Hemmings lat w poszukiwaniu apteczki. Ręka boli mnie tak okropnie, że co chwilę się kręce ale nie chcę nic mu mówić.
-Mam ją a teraz daj rękę.- wystawiłam ją powoli. Na mojej twarzy pojawił się grymas. Zaczął przemywać całą długość w miejscu którym była rozcięta. -Kurwa-z moich ust wymsknęło się przekleństwo.
-Nie wiedziałem, że taka grzeczna dziewczyna umie tak mówić. - Zarumieniłam się na jego słowa.
-Muszę zbandażować rękę nie będzie krwawić no i przy okazji tak boleć bo jest stłuczona. Przepraszam za młodego on napewno tego nie chciał.
-Daj spokój to tylko dziecko nie wiedział co może się stać.
-Gotowe.- Dziękuję-podniosłam się spoglądając na zegarek w telefonie. Wskazywało już 18:43. Nawet nie wiedziałam, że tyle byliśmy tyle w parku.
-Chyba już pora aby nakarmić młodego i położyć spać. O 21 mają już do nas przyjść.
-Okay to chodźmy.
Schodząc do salonu zobaczyłam chłopaków wygłupiających się z Tomim. Każdy z nich robił jakieś miny. Malec natomist był cały czerwony ze śmiechu.
- Był głodny zrobiliśmy mu kolacje.
- No to co szkrabie lecimy na górę spać. Migiem pobiegli na górę.
Mimęło pół godziny a Luke dalej nie było. Usłyszałam jak mnie wołają.
- Na nas nie patrzy nie idziemy tam za ciebie.- wydełam wargi i podniosłam się z kanapy. Weszłam do pokoju i odrazu wybuchłam śmiechem. Lukej siedział na łóżku załamany natomiast jego mały klon skakał obok niego.
- Pomóż mi nie chcę spać.
-Raz, dwa, trzy zmykamy do łóżeczka. Grzecznie przytulić brat już.-pocałował brat w policzek i odrazu wskoczył do łóżka. Podeszłam do niego, przykryłam go kołdrą całując w skroń.
-Śpij dobrze słoneczko.
-Kocham cie Ali.-na moją twarz wkradł się uśmiech.
-Ja ciebie też skarbie.-jego oczka powoli się zamykały.
-Wiesz, że jesteś pierwszą dziewczyną której to powiedział nie licząc naszej rodziny.
-Dlatego czuję się wyjątkowa.-popatrzałam na niego.
-Ty taka jesteś.-po wypowiedzianych słowach pocałowałam go w policzek.
- Ja idę się szykować. Wyszłam kierując się do mojej sypialni.
******
Przepraszam, że rozdział taki krótki. Od 10 postaram się aby były dłuższe.
xoxo
ESTÁS LEYENDO
Just Friends 1&2
Novela JuvenilPrzeprowadzka do mojego brata coś co ratuje mi życie. Z nimi nie da rady żyć cały czas na walizkach, czas pokazał mi, że nie mogę cały czas dawać sobą pomiatać. Co pomyślą o mnie jego przyjaciele? Czy zaakceptują to, że będę z nimi mieszkać. Wszystk...
