Niespodzianka, której się niespodziewałam

168 11 4
                                        

Rano obudziłam się o godzinie 09:00. Wyszłam z łużka i podeszłam do szafy, wyjełam z niej jinsowe spodenki z wysokim stanem, czarny krop top i koszule w czarno-czerwoną kraze z rękawami 3/4 orza czystą bieliznę. Weszłam do łaźenki wziełam szybki prysznic,po czym wytarłam się starannie białym puchatym ręcznikiem i ubrałam uprzednio wybrane ubrania, i umyłam zęby. Swoje długie rude włosy splotłam w warkocza, i wyszłam z łazienki. Wyjełam jeszcze z walizki kosmetyczke po czym skierowałam się do łaźenki by zrobić sobie makijaż. Nie był on jakoś specjalnie mocny,nigdy nie lubiłam mieć na twarzy tony tapety i wyglądać jak te wszystkie plastiki. Dlatego nałożyłam tylko tusz do rzęs, odrobine korektoru i pomatke ochronną by usta mi nie pękały.
Zeszłam naduł i zdziwiłam się że było tak cicho, weszłam do kuchni w której znalazłam karteczke
Córeczko pojechaliśmy
z tatą na zakupy
wrucimy o koło
16.00 kocham
mama*****
Świetnie cały dzień sama w domu. No nic postanowiłam że zrobie sobie śniadanie a mianowicie płatki na mleku. Wyjełam miseczke, nalałam do niej mleka i włożyłam miseczke z mlekiem do mikrofali na 3min. Po tym czasie wyjełam miseczkę i wsypałam do niej płatki czekoladowe, wziełam jeszcze łyżkę i poszłam do pokoju z zamiarem po oglądania na laptopie jakiegoś anime. Usiadłam przy biurku i po krutkim rozmyśleniach zdecydowałam się na "Tokyo Ghoul". Po obejżeniu czterech odcinków zdecydowałam się po sprzątać po śniadaniu. Zeszłam na duł do kuchni i zmyłam po sobie miseczke. Biorąc ze sobą do picia multiwitamine, którą kocham ruszyłam do swojego pokoju z zamiarem rozpakowania się. Jak pomyślałam tak i zrobiłam.
Rozpakowywanie zajeło mi 2h. Zmęczona opadłam na lużko, leżałam tak nie wiem ile czasu aż muj telefon zaczoł wibrować co oznacza że ktoś do mnie dzwonił. Zerwałam się z łużka i chwyciłam telefon , na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie mojej przyjaciółki Ami. Wziełam telefon do ręki i nacisnełam zieloną słuchawkę ,od razu powitał mnie ciepły i radosny głos mojej przyjaciółki.
-Hej Megan opowiadaj co u ciebie- moja przyjaciółka jak zawsze szczęśliwa. A zapomniała bym musze wam coś o niej powiedzieć, Ami to wesoła miła dziewczyna o długich blond włosach sięgających jej do pasa i niebieskich oczach, jest moją przyjaciułką już od podstawówki.
-Hej Ami powiem że aktualnie się nudze ponieważ skończyłał się jakąś godzine temu rozpakowywać- powiedziałam z lekkim znudzeniem ale się ucieszyłam że dzwoni
-A powiec masz już ten swó motor ??-przyjaciułka zapytała z nutką nadziei w głosie
- Nie stety nie. Wiesz że to zawsze Piotrek za nim się przeprowadziłam tutaj dawał mi motor na wyścigi, poza tym nie wiem czy rodzice by mi kupili motor- odpowiedziałam z lekkim smutkiem w głosie
- Nie martw się napewno ci kupią ten twój wymażony Kawasaki Ninja.
-Oby bo długo nie wytrzymam bez jazdy na motorze- odpiwiedziałam z lekkim rozbawieniem w głosie z czego moja przyjaciółka wybuchła głośnym śmiechem znała mnie i wiedziała że nie wytrzymam bez jazdy dłużej niż tydzień
- Dobra Meg muszę kończyć pa pa
- Do usłyszenia- rozłączyłam się i w tym samym czasie usłyszałam że rodzice wchodzą do domu. Zbiegłam więc szybko ze schodów i przywitałam się z rodzicami
-Cześć mamo , cześć tato-powiedziałam po czym przytuliłam każde z nich z osobna
-Córeczko mamy z tatą dla ciebie niespodzianke- powiedziała mama z wyraźnym uśmiechem
-Co to za niespodzianka??- zapytałam nie pewie
- Prosze-tata podał mi kluczyki a ja nie mal się popłakałam ze szczęścia.
Wybiegłam szybko z domu i nie wierzyłam własnym oczą prze de mną stało czarne Kawasaki Ninja. Zaczełam piszcześ jak małe dziecko. Rodzice podeszli do mnie a ja się im żuciłam na szyje powtarzając w kułko "Dziękuję"
-Ciesz się że ci się pidoba córeczko-powiedział tata
-Czy moge się nim przejechać ??- zapytałam robiąc mine małego szczeniaka, moja mama się zaśmiała ale pokiwała głową na "tak".
Tata podał mi kask a ja o drazu wsiadłam na moje cudeńko wsadzając i przekręcając kluczyk w stacyjce. Wjechałam na ulice po czym dodałam gazu.
Wruciłam do domu uprzeďnio zostawianąc moje cudeńko w garażu.Weszłam do domu ściągnełam buty i odrazu ruszyłam do kuchni czując piękny zapach naleśników.
-Hej mamo, hej tato -przywitałam się ze wszystkimi domownikami z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Hej córcie jak było na przejażdce ??- zapytał tata
- Było cudownie teraz do szkoły będę jeździć moim Kawasaki Ninja- powiedziałam
- Dobrze córeczko , a czy mogła byś mi pomus nakryć do stołu ??-spytała mama
-Pewnie-odpowiedziałam biorąc się do pracy.
Po skończonym posiłku pobiegłam na górę do swojego pokoju wziełam piżame i czystą bielizne, po czym skierowałam się do łazienki. Wziełam długi prysznic i umyłam włosy moim limonkowym szamponem. Po wyjściu z kabiny prysznicowej otuliłam się puchatym czarnym ręcznikiem i wytarłam dokładnie swoje ciało. Ubrałam czystą bielizne orza piżame, rozczesałam włosy i wyszczotkowałam zemby. Poszłam do pokoju i położyłam się na łóżku myśląc o moim Kawasaki Ninja. Nie wiem nawet kiedy zasnełam.
******************************
No to mamy rozdział drugi mam nadzieje że się podobał. Przepraszam za błędy. Już nie długo pojawi się Jasiek. Zachęcam do lajkowania, komentowania i co najważniejsze dalszego czytania. Buziaczki ***







Uparty charakterekWhere stories live. Discover now