Rozdział 19 "Zacząć Od Nowa"
*POV BRIAN*
Wyglądała, cóż.. seksownie, nawet bardzo.. W tych spodenkach, na szpilkach, uwidatniały jej długie, bardzo długie nogi, które są bardzo seksowne..
Emma piję chyba już trzeciego drinka, a trzyma się całkiem nieźle, musi mieć mocną głowę.
Siedziałem koło niej i się jej przyglądałem.. Ale chciałbym ją teraz przelecieć, o boże, nie błagam, nie teraz.. Spojrzałem w dół, tak jak myślałem moje spodnie stały się troszkę za ciasne
(B)- Zaraz wracam- kiwnęła głową i spoglądała na Lisę i Dennis'a, którzy chyba się do siebie zbliżyli, nie powiem, bo nawet dobrze razem wyglądali.
Wszedłem do łazienki, w której stała jakaś dziewczyna, ładna, bardzo.
Spojrzała na mnie i zmierzyła mnie wzrokiem, zatrzymując się na moich spodniach.
Oblizała swoje krwistoczerwone usta i spojrzała mi w oczy
(S)- Jestem Sandra, a Ty przystojniaczku?- zaczęła do mnie powoli podchodzić, gdy była już blisko przejechała swoim długim paznokciem po moim torsie, zjeżdżała coraz niżej, aż natrafiła tam, gdzie potrzebowałem tej ręki najbardziej, och
(B)- Brian..
(S)- mm Brian, może Ci w czymś pomóc?- uniosła swoje wydepilowane brwi- agresywnie pociągnąłem ją do jednej z kabin, Ona wiedziała co ma robić, uklęknęła przede mną i rozpięła mi pasek zsuwając spodnie razem z bokserkami.
Zaczęła Go masować ręką, odchyliłem głowę do tyłu i przeciągnie jęknąłem
(B)- Szybciej- wydyszałem, ona to uczyniła, następnie wzięła mnie do ust, głęboko.. O taak..
Chwilę później doprowadziła mnie do spełnienia. Ona też była zadowolona, oblizała swoje już mniej czerowne usta i wstała, ja natomiast zapiąłem się i poprawiłem koszulkę
(B)- Dzięki
(S)- Nie ma za co Brian, do zobaczenia- no chyba raczej nie.. Wyszła, a ja chwilę po niej..
Przeczesałem ręką włosy i wróciłem do Emmy, gdy byłem już na miejscu podałem jej rękę
(B)- Zatańczysz?- spojrzała na mnie marszcząc brwi, jednak zaraz wstała i pociągnęła mnie za rękę na środek parkietu, zaczęliśmy tańczyć..
Alkohol chyba już na nią działał, bo zachowywała się inaczej, ocierała się o mnie, zachęcała.. Tańczyliśmy przez jakieś pięć piosenek, wreszcie nie wytrzymałem i zaciągnąłem ją pod ścianę, po czym agresywnie pocałowałem, jęknęła przez co dostałem się do środka jej ust.
Odsunęła mnie lekko od siebie
(Em)- Koniec, bo potem się nie powstrzymam.- zabełkotała lekko
(B)- a kto Ci karze?- podniosłem brwi, pokazała na siebie palcem. I wszystko jasne
(Em)- Ja
(B)- No weeź- zajęczałem
(Em)- Nie.- i pociągnęła mnie spowrotem do loży przy której byli już wszyscy
(L)- Chyba się już zbieramy co?- zapytała dziewczyny obok mnie
(Em)- Tak, koniec tego- tu spojrzała na mnie.. Ugh..
(B)- Czyli zbieramy się wszyscy- Casper i Nicole pojechali osobną taksówką, wcześniej się żegnając, a ja, Dennis i dziewczyny jechaliśmy razem. Dobrze, że mieszkają obok siebie.
Dennis odprowadził Lisę, a ja Emmę..
(B)- Gdzie masz klucze- wskazała na swoją małą torebkę, jesu, jakie to małe..
Przeszukałem, aż znalazłem, otworzyłem drzwi i wprowadziłem ją do środka>
Jej rodziców chyba nie ma.. I rzeczywiście zostawili jej kartkę, że jej mama jedzie w delegacje i wróci za tydzień, a tata ma nocny dyżur. Fajnie ma..
Zaprowadziłem ją do pokoju i rozebrałem, podziwiając jej piękne ciało, jednak nie dotykając, bo wiem, że potem, byłbym martwy. Ubrałem ją w jakąś dużą koszulkę, która leżała na jej łóżku, na które później ją położyłem.
Już chciałem iść, gdy ledwo słyszalnie powiedziała
(Em)- Zostań- westchnąłem, rozebrałem się do bokserek, położyłem się obok niej i przycisnąłem do swojej klatki, do której się bardziej wtuliła..
Nie wiedząc kiedy zasnąłem..
_*_*__*_*_*_*_
Hej :*
Dzisiaj tylko z perspektywy Brian'a. Co za kutas, co? Pierw jakaś laska robi mu dobrze, a potem idzie do Em.. Trochę mi jej szkoda, ale cóż..
Podoba Wam się?
Zostawcie po sobie gwiazdkę lub komentarz. x
Do zoba, ily! xxx
YOU ARE READING
Zacząć Od Nowa //ZAWIESZONE//
Teen FictionEmma Wilson- 19- letnia długowłosa blondynka o niebieskich oczach. Dziewczyna ma swoją pasję, którą kocha nad życie. Są nią motocykle oraz nielegalne wyścigi na których jest niepokonana Ma wspaniałych rodziców, których mocno kocha, oraz prawdziwych...
