00. Wszyscy, którzy się liczą

557 105 228
                                        

I. WERSJA HAZEL

Londyn, 2014

[Ashe - Stop The Wedding!]

Wesela odbywają się najczęściej w jasnych, ciepłych barwach niewinności. Stanowią wstęp do nowego życia. Muzyka musi odpowiadać wszystkim, począwszy od młodej pary, skończywszy na starej ciotce, która przyjechała z drugiego końca kraju i udaje, że wcale nie ma wyrobionego zdania na temat każdego członka rodziny. Galony alkoholu leją się zewsząd. Podczas tej jednej nocy, każdy podziwia pannę młodą. To ona znajduje się w centrum uwagi, błyszczy, jest niesamowita i nagle...!

Nagle mija dziesięć lat, a gwiazda nocy blednie, po czym staje się po prostu „żoną". Nigdy tego nie zrozumiem. Skoro w dniu ślubu kobieta zapiera dech w piersi, a w trakcie małżeństwa powszechnieje, być może to nie w niej tkwi problem? Mężowie uwielbiają demonizować swoje żony. Jak za dotknięciem magicznej różdżki, piękności, za którymi biegali przez całą szkołę średnią, przeistaczają się w żerującą na ich pieniądzach kulę u nogi.

Typie, o jakich pieniądzach mowa? Jesteś menadżerem średniego szczebla w żałosnym korpo! Po prostu przyznaj, że nie podoba ci się twoje życie i skończ zawracać głowę!

Dopiero w wieku dziewiętnastu lat „wyrosłam" z wiary w propagandę białej sukienki, domu na przedmieściach i posiadania gromadki dzieci. Spotykałam się z różnymi facetami. Każdy z nich tego właśnie oczekiwał, lecz łatwo mówić i chcieć, kiedy to nie oni są zmuszeni odchudzić się przed ceremonią, by potem poświęcić efekty swojej ciężkiej pracy, zachodząc w ciążę.

Kiedy patrzyłam na Ninę w sukni ślubnej – z jej tatuażami, krótkimi włosami oraz wielkim brzuchem – coś istotnego do mnie dotarło. Babcia mówiła prawdę. Ludzie biorą śluby, bo mają dzieci.

Kościół pękał w szwach, wszyscy się uśmiechali, nawet Elliot stojący tuż przy Samie, niczym ochroniarz, albo opiekun, dbający, by mój brat nie popłakał się i nie zwiał. Wikary mówił o miłości, nowej drodze, wspólnym pielęgnowaniu relacji z Bogiem. Rodzice siedzieli w pierwszej ławce wyprostowani niczym struny. Ojciec emanował dumą, podczas gdy matka nie kryła wzruszenia. Patrzyli na Sama z zachwytem, bo właśnie spełnił ich największe marzenie. Zostaną dziadkami! Najwyższa pora... Tyle lat błagali Finna i Celeste o wnuki, a Sammy, jak przystało na ukochane dziecko, spełnił ich prośby nawet się nie starając.

Ślub i ciąża nie były planowane. Wszyscy Redfordowie o tym wiedzieli, a jednak z jakiegoś powodu nikt nie mówił o wpadce. Mówiono, że mój brat zachował się jak należy. Patrzyłam na niego, zastanawiając się, czy doświadczamy właśnie jakiegoś dziwacznego, bliźniaczego połączenia. Zdawało się, że tylko ja widzę, jak bardzo jest przerażony. Jego uśmiech wypadał sztywno. Dłonie mu drżały, a kiedy zakładał Ninie obrączkę, omal ją upuścił.

Podczas przysięgi zerknął w moim kierunku, potem na drzwi... Desperacko szukał kogoś wzrokiem, lecz kiedy nie odnalazł ocalenia, ponownie poświęcił uwagę kapłanowi oraz Ninie.

Jamie, pomyślałam.

Nie było Jamiego.

Nawet ja spodziewałam się, że Hawley przyjedzie do Walthamstow, wpadnie przez bramę kościoła i wykrzyczy, że nie wyraża zgody na to małżeństwo. Nic takiego się nie wydarzyło.

Po kilku godzinach odepchnęłam tę wizję. Automatycznie przestałam też wypatrywać sąsiada. Nikt o nim nie wspomniał, jak gdyby jego nieobecność była czymś oczywistym i tylko mnie wydawała się dziwna.

Może to, co łączyło Hawleya z moim bratem nie stanowiło takiego arcydzieła, jak mi się zawsze zdawało?

***

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: 2 days ago ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Wesela i skandale #2 KonwenanseOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz