Rozdział .1. Dom.

6 0 1
                                        

Nazywam się Christy, mam dwadzieścia trzy lata. Właśnie jadę autem z moją mamą i moim młodszym rodzeństwem do nowego domu. Mama i Tata kiedyś byli razem i urodzili mnie, Maxa, Jade, Leona, Carle, Luis i Tom, ale moi rodzice po paru latach się rozwiedli. Ja, Carla, Luis i Tom zamieszkaliśmy razem z mamą a Max, Jade i Leon zamieszkali razem z tatą. Teraz rodzice znowu chcą być razem i za trzy tygodnie biorą ślub. Teraz chcą, żeby my wszyscy zamieszkali razem, co będzie trudne, bo z dziewięcioma osobami w domu jest trudno, zwłaśća, że ja prawie w ogóle nie znam Jade, Maxa i Leona, są trochę dla mnie jak obcy ludzie. Patrzyłam na mamę, która nerwowo trzymała kierownicę. Styłu nas siedzieli Carla, Luis i Tom. Panował styłu chaos, Luis rzucał chrupkami w brata, Tom próbował się bronić, a Carla próbowała spokojnie czytać magazyn modowy na tablecie. W aucie młodsze rodzeństwo może telefon patrzeć półgodzinny, czasami godzinne, jeżeli naprawdę nie mamy co robić. Mama woli byśmy ze sobą rozmawiali. Carla, Luis i Tom to trojaczki, mają jedenaście lat i chodzą do piątek klasy w szkole podstawowej. Jeżeli dobrze pamientam to Max powinnien mieć teras siedemnaście lat, Jade szesnaście lat a Leon pietnaście lat.  Ja przerwałam niedawno studia, bo muszę pomóc teraz mamie i tacie, którego bardzo dawno nie widziałam. Dla mnie to trochę jak obce osoby niby są moją rodzinną, ale chyba sami rozumiecie.
-Mamo, Luis zabiera mi moje figurki!-krzyknął nagle z styłu Tom.
-Luis, odaj figurki bratu.-rozkazała mama.
Luis nie chciał słuchać mamy. On taki już jest taki rozrabiak, a jego brat bliźniak czili Tom był bardziej spokojny i wrażliwy. Rozrabiak pił sok jabłkowy, niechcący przez nagły zatrzymanie się auta wylał sok na Carli spódnice.
-O nie.-powiedział szeptem do siebie.
-Aaa aaa! Luis, co ty zrobiłeś?!-krzyknęła Carla.-Teraz wyglądam okropnie! To wszystko widać na białej spódnicy!
-Przepraszam, to nie moja wina, tylko auta.-próbował tłumaczyć się Luis.
Zauważyłam, jak mama na chwilę przymknęła oczy ze zmęczenia. Postanowiłam, że muszę coś zrobić, jako najstarsza siostra czuję się odpowiedzialna za moje młodsze rodzeństwo.
-Luis oddaj Tomowi figurki! Natychmiast albo zabiorę ci twoje figurki na cały tydzień!-krzyknęłam do brata. Luis patrzył na mnie z lekkim szokiem i strachem. Nawet Carla oderwała wzrok od tabletu. Luis odał powoli Tomowy figurki. Nie lubię krzyczeć na moje rodzeństwo, ale czasami czuję, że nie da inaczej rady. Spojrzałam na mamę, która wyglądała na wdzięczna, ale i zdenerwowaną.
-Mamo, naprawdę myślisz, że to się uda?-zapytałam niepewnie.
-Mam nadzieję, że się uda.-odpowiedziała cicho, nie odciągając wzroku na trasę.

Mam nadzieję, że się uda hoczaś wiem, że to będzie bardzo trudne. Cieszę się szczęściem taty i mamy, że znowu się kochają, ale znami będzie trudno.
-Za pięć minut będziemy.-powiedziała mama.
Dzieci tylko niewinnie kiwnęli głowami. A ja się tylko zastanawiałam czy to będzie spokojnie przywitanie, czy kolejna katastrofa. Nagle ktoś zadzwonił na telefon mamy, mama odebrała i włączyła na głośno, że wszyscy obecni w aucie słyszeli.
-Hej skarbie, kiedy będzie cię?-zapytał ktoś przez telefon.
Kto to?
-Za pięć minut będziemy.-odpowiedziała spokojnie mama.-Pa kochanie, tęsknie za tobą.
Mama wyłączyła telefon.
-Kto to?-zapytałam mamę.
-To wasz tata.-odpowiedziała.
Naprawdę długo nie widziałam i nie słyszałam taty, nawet nie rozpoznałam, że to jego głos. Pamiętam, gdy miałam siedemnaście lat, naszi rodzice się wtedy rozwiedli. Było mi tak smutno i czułam gniew i żal do nich, było mi wtedy tak trudno. Czułam, że są samolubni, że nie myślą o mnie i o reszcie rodzeństwie. Trudno bardzo mi było w liceum, moja przyjaciółka wtedy umarła. Potem zamieszkałam z mamą i trojaczkami. Też mi wtedy było ciężko, mama się załamała, musiałam się zajmowywać najmłodszymi dziećmi. Wtedy już w wieku pięciu lat Luis robił się niegrzeczni i odpyskiwał mi, Carla miała wtedy wysoką gorączkę, a Tom był chociaż spokojny. Cała odpowiedzialność spadła na mnie, bo mama nie mogła się pozbierać. Teraz rodzice spodziewają się, że co, że zamieszkamy razem i wszystko będzie dobrze?

Wszystko zostaje w rodzinie.Des histoires addictives. Découvre maintenant