{1} CZY TO MOŻLIWE?

14 1 3
                                        

Rozdział 1 - Zupełnie przypadkiem

Minął dokładnie miesiąc, odkąd założyłam fanpage.

Początkowo miał być tylko małym miejscem, gdzie mogłabym wrzucać zdjęcia, edity i rzeczy związane z Maciejem. Nic wielkiego. Po prostu coś, co sprawiało mi przyjemność.

Nie spodziewałam się, że po miesiącu będę tak bardzo przywiązana do tego miejsca.

Każdego dnia sprawdzałam powiadomienia, wymyślałam nowe edity i zastanawiałam się, co mogłabym opublikować. Czasami zastanawiałam się też, czy Maciej kiedykolwiek trafił na mój profil.

Pewnie nie.

I właściwie nie miałam z tym problemu.

Przynajmniej tak sobie mówiłam.

Tego dnia wyszłam z domu tylko na chwilę. Chciałam kupić coś do picia i przejść się, zanim wrócę do swoich obowiązków. Telefon miałam w dłoni, a na ekranie właśnie otwierałam Instagram.

Zatrzymałam się przy przejściu dla pieszych.

Wtedy ktoś stanął obok mnie.

Nie zwróciłam na niego większej uwagi.

Dopiero kiedy usłyszałam znajomy głos, coś sprawiło, że odruchowo podniosłam głowę.

- Przepraszam, wiesz może, która jest godzina?

Zamarłam.

Spojrzałam na niego.

To był Maciej.

Ten sam Maciej, którego zdjęcia miałam zapisane w telefonie. Ten, dla którego od miesiąca prowadziłam fanpage.

A teraz stał obok mnie.

Naprawdę.

- Jest... - spojrzałam na ekran telefonu. - Jest siedemnasta dwadzieścia.

- Dzięki.

Uśmiechnął się lekko.

Powinnam coś powiedzieć.

Cokolwiek.

Ale mój mózg najwyraźniej postanowił zrobić sobie przerwę.

- Wszystko w porządku? - zapytał.

- Tak. Jasne.

Brzmiało to zdecydowanie mniej przekonująco, niż chciałam.

Maciej zaśmiał się cicho.

- To dobrze.

Zapaliło się zielone światło.

Ruszyliśmy w tym samym kierunku.

Przez kilka sekund szliśmy obok siebie w ciszy.

I wtedy telefon prawie wysunął mi się z ręki.

Na ekranie wciąż miałam otwartego Instagrama.

A dokładniej - mój fanpage.

Szybko wygasiłam ekran.

Za szybko.

Maciej spojrzał na mnie z zaciekawieniem.

- Prowadzisz jakiś profil?

Serce zaczęło mi bić szybciej.

- Można tak powiedzieć.

- O czym?

Spojrzałam na niego.

Przez chwilę zastanawiałam się, czy powiedzieć prawdę.

- O kimś, kogo... lubię.

Uśmiechnął się.

- To chyba dobrze.

Nie wiedziałam jeszcze, że właśnie ta krótka rozmowa stanie się początkiem czegoś, czego kompletnie się nie spodziewałam.

A przede wszystkim - nie miałam pojęcia, że osoba stojąca obok mnie za chwilę może dowiedzieć się, że ten „ktoś" to właśnie on.

NIE SPODZIEWANE SPOTKANIE Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz