-Spakowałaś się już ?- spytała się babcia po kolejnej kłótni z moją mamą i ojczymem.
-Prawie jeszcze buty mi zostało dopakować- odrzekłam krzycząc z mojego pokoju po tej kłótni decyzja zapadła przeprowadzam się do dziadków do Japonii, ale po kolei wszystko ,zanim przejdziemy do fabuły mojego pokręconego życia pozwólcie że powiem wam coś o sobie.
Nazywam się Hasaki Liliana mieszkam w Polsce z rodzicami...no cóż od śmierci mojego biologicznego taty nie jest tak jak było... w skrócie moja mama już tydzień po śmierci ożeniła się z swoim kochankiem i teraźniejszym ojczymem. Mam także siostrę w moim wieku tą ,,lepszą" okazało się że moja mama nosiła w brzuchu nas obydwie jak to możliwe nie wiem ale jak tylko przyszłyśmy na świat to jednak udawała że mojej siostry nie zna by nie wzbudzać podejrzeń w sumie dobre na jej korzyść bo jak leżałam na sali noworodkowej to do każdego łóżeczka było przyklejone nazwisko rodziców więc reszta pewnie wam się powinna już układać w całość.
W wieku 6 lat ujawniły mi się dary pierwszy był od taty i polegał na tym że moja krew potrafiła leczyć rany a dowiedziałam się i mój tata o tym jak pewnego dnia w parku gdzie często chodziłam z tatą się przewróciłam i tata zanim podbiegł to obtarcia nie było lecz jednak czułam ból , a drugi dar to moc kontrolowania żywiołów głównie 4 najważniejszych [ogień, woda, ziemia, wiatr] lecz nie do końca wiedziałam jak on działa. W wieku 9 lat tata odkrył zdradę mamy i chciał rozwodu a to że dom był na niego i większość dóbr to mama wiedziała jakby się to skończyło. Pewnej nocy chciałam zejść do kuchni by napić się czegoś, lecz zanim stanęłam w progu pomieszczenia usłyszałam kłótnie moich rodziców a później tylko cienie potrafiłam je rozpoznać bo tata mnie uczył tego bo ,,w przyszłości może ci pomóc'' widziałam tylko sylwetkę mamy która trzyma coś ostrego i dużego i tatę ,który chyba próbuję ją powstrzymać. Gdy w końcu odważyłam się stanąć w progu kuchni to zobaczyłam widok jaki dziecko nie powinno było widzieć moja własna mama rzuciła się z nożem na tatę trafiając go w klatkę piersiową krew pochlapała ściany i moją twarz mama jeszcze przez chwile siedziała na tacie okrakiem i dźgała go prosto w serce jedyne co dostrzegłam to jej pusty wzrok tak jakby planowała to zrobić od dawna, przestraszona pobiegłam do pokoju u zamknęłam drzwi na blokadę. Kilka dni później odbył się pogrzeb na który przyjechali kuzyni a także dziadkowie od strony taty, przez całą msze i przejście na miejsce pochowania na cmentarzu dziadek i babcia trzymali mnie i próbowali pocieszać. Mama powiedziała że to nieszczęśliwy wypadek był. I tak w wieku 9 lat zrobił mi się ślad i coś się zmieniło we mnie. Tak jak wspominałam tydzień po pogrzebie dowiedziałam się o istnieniu Henryka i mojej przyrodniej siostry. W wieku 11 lat oni się wprowadzili i o ile mieszkanie z mamą było ciężkie to od dnia kiedy się wprowadzili moje życie zamieniło się w koszmar od bycia poniżaną po kary cielesne i psychiczne. Na początku płakałam lecz z czasem zmieniło się to w obojętność. W gimnazjum miałam myśli samobójcze do takiego stopnia że zastanawiałam się gdy szłam do szkoły czy by nie było lepiej wlecieć pod pierwszy nadjeżdżający samochód. Jednak był ktoś kto mnie powstrzymał a raczej wspierał to była Ruby poznałyśmy się w parku , ona też nie miała lekko wyznała że po rozwodzie rodziców ma się przeprowadzić do ojca do Japonii, ona mnie rozśmieszała i mogłam na nią liczyć jej moc to była teleportacja więc często straszyła mnie, przy niej zaczęłam nie przejmować się innymi i zacząć normalnie żyć lecz jednak co dobre nigdy nie trwa wiecznie.
YOU ARE READING
Wystarczy uwierzyć
Fanfictionnie wiem co napisać więc tylko tyle , to moja pierwsze dzieło i zapraszam do czytania
