Rozdział 1. Zawody

6 1 1
                                        

Stiliana

Mistrzostwa Świata. Ostatnie zawody w tym sezonie. Byłam już zmęczona tymi wszystkimi podróżami i treningami. Teraz w końcu odpocznę. Tegoroczne mistrzostwa odbywają się we Francji. Paryż i tak dalej. Ale szczerze? Nie jara mnie to kompletnie. No bo co jest w tym mieście takiego ciekawego? Oprócz wieży Eiffla? Absolutnie nic. Bród, smród i nic więcej. Byłam tu już kilka razy, gdyż organizowane jest tu jedno z Grand Prix.

Właśnie skończyłam rozgrzewkę. Szybko zakładam łyżwy i wchodzę na lód. Już jutro będzie pierwsza część zawodów - program krótki. A dziś ostatni trening. Robię crossrole, rockety, brockety i tak dalej. Zdjęłam moją kurtkę, którą odłożyłam na bandę. Przeszłam do wykonywania trójki skakanej, a dopiero potem do skoków. Dziś zajęłam się głównie moją kombinacją potrójny lutz+ potrójny rittberger. Jest to jedna z moich znienawidzonych kombinacji, a niestety mam ją w programie. Oczywiście nie zabrakło też reszty moich potrójnych skoków. Moim faworytem jest zdecydowanie salchow i axel. Świetnie mi się je skacze. Po jakichś 10 minutach zaczęli puszczać muzyki do programów. To standard na zawodach międzynarodowych w łyżwiarstwie figurowym. Pierwsza była Katerina - moja siostra bliźniaczka. Nie będę kłamać, była lepsza ode mnie. Miała nie dość, że świetną technikę wszystkich skoków, to jeszcze piękne piruety i step-sequence. Z głośników rozbrzmiał utwór „Run" od Ludvico Einaudiego. Program skomponowany przez jednego z najlepszych choreografów na świecie - Benoita Richauda*¹ wyglądał przepięknie. Katia jeździła tak idealnie, że sprawiała, że to wszystko wygląda tak prosto. Była także dużo bardziej rozciągnięta. Tak rozciągnięta, że zamiast piruetu biellman wykonywała needle. A to ogromna rzadkość. Oczywiście ja też byłam rozciągnięta, w końcu mamy tych samych trenerów, ale ona z natury była bardziej rozciągliwa.

Kiedy moja siostra skończyła swój program, kolej była na mnie. Kolejka była ustawiana państwami oraz alfabetycznie naszymi imionami i nazwiskami. Mój program do piosenki Billie Eilish „you should see me in a crown" był... Inny. Tak jak Katia miała programy delikatne i płynne, moje zawsze były twarde. Zawsze miałam innego choreografa. Nie potrafiłam się przekonać do Benoita. Moje programy układał Daniil Gleikhengauz*² z Rosji. Był zabawny i fajnie mi się z nim współpracowało. Ustawiłam się w pozycji początkowej, odliczyłam do 5 i zaczęłam mój program. Jakieś tam duperele i choreograficzne elementy, których nie lubiłam i przechodzimy do pierwszego skoku - potrójnego lutza. Wylądowałam go gładko, więc lecimy dalej. Następnym elementem jest piruet - flying camel spin. Wchodzę do niego skokiem i ląduję od razu w pozycji wagi. Ja dodatkowo łapię wolną nogę i przeciągam ją nad głową, tworząc słynny donut. Nie jest to najłatwiejsza pozycja, ale wygląda efektownie i daje mi wyższy poziom trudności piruetu. Po wykręceniu odpowiedniej ilości obrotów, kolejnym elementem jest kombinacja skoków, 3Lz+ 3Lo, czyli jak wszyscy wiemy, moja znienawidzona kombinacja. Tak jak lutza udało mi się wylądować, tak po rittbergerze już nie. Upadłam na biodro, ale szybko się podniosłam i kontynuowałam program. Jako następny miałam podwójnego axla. Axel jest trochę dziwny, bo mimo że nazywa się podwójnym, ma dwa i pół obrotu. To dlatego, że jako jedyny skok zaczyna się z jazdy przodem. Potem przeszłam do step-sequence. Były to kroczki, zmiany krawędzi i tym podobne, które były dość trudne technicznie. Od razu potem przeszłam do kombinacji piruetów. Weszłam tyłem do pozycji wagi, gdzie zrobiłam 4 obroty i zmieniłam nogę, wchodząc tym samym do piruetu siadanego w pozycji pistoletu. Zrobiłam tyle samo obrotów co w wadze i potem do pozycji przypominającej literkę Y. Od razu po CCoSp*³przeszłam do wykonywania piruety biellman, a po nim koniec programu.

Obowiązkowo ukłoniłam się, a potem podjechałam do bandy, napić się wody i wysłuchać rad trenerki.

- Nie rzucaj się tak na tego rittbergera. Po lutz'u masz jeszcze dużo czasu na drugi skok. W sekwencji za mocno się spinasz. Jutro postaraj się bardziej rozluźnić. W flying camel trzymaj donut trochę dłużej. Masz dobrą pozycję, ale tracisz ją pod koniec. I błagam, staraj się nie porównywać do Kateriny. Obie jesteście różne, macie inne style jazdy i to bardzo dobrze.

- Wiem...

- To super, a teraz leć dalej ćwiczyć lutz rittberger.

- Oke.

No i zrobiłam co mi kazali. Po jakiś 20 minutach skończył się nasz czas na lód. Założyłam z powrotem kurtkę, wzięłam ochraniacze na płozy, telefon i chusteczki, po czym skierowałam się do wyjścia z tafli. Szybko założyłam ochraniacze i poczekałam na Katię.

- Jak było? - spytałam.

- Spoko, ale ostatnio mam jakąś blokadę przed axlem. Ciągle go nie mogę dokręcić!

- O kurcze.

- Widziałam, że upadłaś na kombinacji.

- Ta... Przy następnym programie jakoś namówię trenerkę i Daniila żeby mi nie pchali tu tej kombinacji. Wolałabym już na przykład zrobić lutz + toeloop.

- Hahahha. Racja. Obstawiam, że będą cię cisnąć z tą kombinacją po tygodniowej przerwie.

- A ciebie z axlem

Katiuszka się skrzywiła. Dotarłyśmy do szatni, gdzie zaczęłyśmy ściągać łyżwy. Zajęło nam to sporo czasu, bo dużo gadałyśmy, ale w końcu opuściłyśmy obiekt i wróciłyśmy taksówką do hotelu. Po kolacji zdecydowałyśmy się przejść do parku i jeszcze porozmawiać o głupotach.

Strasznie się stresuję przed jutrem.

****************
*¹ on istniejeeee
*² on też istnieje
*³ Change Combination Spin, czyli piruet kombinowany ze zmianą nogi.

****************
Dla osób, które nie znają się na łyżwiarstwie: polecam na YouTube obejrzeć filmy „Skoki w łyżwiarstwie figurowym z Katią Kurakovą" oraz „Piruety w łyżwiarstwie figurowym z Katią Kurakovą". Naprawdę pomagają w rozróżnianiu poszczególnych skoków i piruetów i możecie sobie dzięki nim mniej więcej zobrazować, jak wyglądają elementy, o których piszę🤍

***************
Może nie moja pierwsza książka, ale chyba pierwsza, którą dokończę i nie usunę🤍🤍 Jak wam się podoba?

Ps. Rady mile widziane🤍🤍🤍

The Other Side Of The Ocean Stories to obsess over. Discover now