Prolog

9 2 0
                                        

Cześć i czołem promyczki najjaśniejsze, postanowiłam wsiąć się za fraki i wreszcie coś napisać, tu taki smaczek startowy


Mijała dopiero szósta godzina, a Vincent już jak poparzony wyszedł z mieszkania, rzucając się wręcz ze schodów ku dołowi. Gdy wreszcie wszedł do auta i przekręcił kluczykiem, usłyszał głośne i lekko przerywane: „Dzień dobry, moi drodzy, mam nadzieję, że nigdzie się nie spieszycie, przecież jest taka wczesna godzina". Mężczyzna szybko wyłączył winne temu radio. Z jakiegoś powodu naprawdę go nie znosił. Westchnął, włączając płytę jakiegoś zespołu muzycznego, i ruszył do pracy w rytmie melodii electro swingu.


Po około pół godziny jazdy wysiadł z samochodu, poprawiając granatową koszulę, która wręcz idealnie podkreślała jego jasno niebieskie oko. Tak, jedno oko, bo drugie spływało intensywną zielenią. Minął próg stacji telewizyjnej, w której robił za pogodynkę. Nie przepadał za tą pracą, ale dawała mu stały dochód, więc trwał w niej, gasnąc na tle światła prezenterów i dziennikarzy.


Za drzwiami wszystko było jak zwykle, oprócz jednego szczegółu. Przy recepcji stał mężczyzna, którego nigdy przedtem tu nie widział. Był to niebrzydki Kreol o ciemnobrązowych lokach i piwnych oczach, których kolor podkreślała jego ciemnobordowa kamizelka, przykryta brunatnym płaszczem sięgającym do połowy łydki. Rozmawiał z uroczą recepcjonistką, na której temat Vince nie miał najlepszego zdania. Znał ją tylko od strony panny lekkich obyczajów, sypiającej z połową biura, a ten nieznajomy najpewniej był jej nowym celem.


Nie przyciągając temu większej uwagi, minął ich, w myślach przewracając oczami, gdy usłyszał głos bruneta - radiowy, czysty i jedyny w swoim rodzaju głos. Ten sam, który dziś niemal wyprowadził go z równowagi, gdy przekręcił kluczyk swojego Citroëna DS, na którego zakóp zbierał oszczędności naprawdę długo, był jednak dumny z tego wydatku.




Wiem, nie jest to długie, ale to tylko prolog, zaginęłam na kilka miesięcy ale powracam i postanowiłam napisać własne human radiostatic, tak że mam nadzieję, że wstępik się podoba i reszta rozdziałów będzie czytana.

Życzę miłego dzionka/nocki i papatki

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Aug 09 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

MurdermediaStories to obsess over. Discover now