We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Prolog

11 1 7
                                        


Wieczór był wyjątkowo cichy , jak na koszary wojskowe.
Słychać było gałęzie szalejące na wietrze oraz liście które latały pomiędzy szarymi dachami.
Uderzały o dachy budynków wojskowych.
Było dość chłodno, chociaż w tych rejonach zazwyczaj było cieplej , nawet nocami. niebo przybrało kolor głębokiego granatu , posypanego licznymi białymi punkcikami czyli gwiazdami.

Trzy osoby siedziały w małym pokoju , znajdowało się tam łóżko , szafa oraz małe biurko ,zawalone papierami i dokumentami. Na łóżku leżały dwie białe poduszki i brązowy koc. Na parapecie stało kilka roślin doniczkowych , oraz kilka kubków po kawie.

-Iro , opowiesz nam jak wyglądało twoje życie przed dostaniem się do wojska? Błagam ! Prawie nic o tobie nie wiemy!- Powiedziała głośno około osiemnastoletnia dziewczyna o długich blond włosach i oczach o kolorze bezchmurnego nieba.

-No właśnie , Iro , znamy się już dwa lata!- Dodała Dziewczyna o jasnobrązowych włosach i oczach zielonych niczym mech w lesie.

Ira milczała , chwyciła dłonią breloczek z złotym ptakiem , zastanawiając się czy to odpowiedni moment. Po kilku sekundach zdecydowała , że musi to zrobić. Były dla niej ważne , była im winna , od samego początku w wojsku one trzymały się z nią , była im dłużna chociaż tego.Po chwili milczenia odpowiedziała cicho.

-No dobrze , powinnyście znać tą historię-Ira zaczęła opowiadać tą pełną żalu ale też piękna historię.

--------------- -------------- ------------- ---------------

// Hej!!! Tu wasza Lilek!!! Oto Prolog , mam nadzieję , że nie ma tam błędów , jeśli ktoś to przeczyta normalnie się popłacze ze szczęścia. //

Do zobaczenia moje ptaszki!!!

Dzieci walki- Ptasia krewStories to obsess over. Discover now