Pov Vox
Wróciłem do domu późno w nocy z torbą zakupów.
Przetarłem oczy ze zmęczenia, po czym rozpakowałem zakupy i położyłem się do łóżka.
Nareszcie spokój.
Zamknąłem oczy z zamiarem pójścia spać, kiedy nagle błysło jakieś światło i znalazłem się w jakimś dziwnym pomieszczeniu.
Rozejrzałem się wokół.
Pomieszczenie wyglądało, jak zrobiobe z metalu.
Na środku stał jakiś stół, a przy ścianach były regały.
Spojrzałem za siebie, gdzie znajdowało się duże lustro.
W odbiciu zobaczyłem że zamiast głowy mam telewizor.
-WTF!?
Wydarłem się, odskakując od lustra.
Chwile potem zorientowałem się, że w pomieszczeniu znajduje się więcej osób.
Tym razem od nich odskoczyłem.
Jedna z nich, dokładnie białowłosa dziewczyna w kitku kucnęła przy mnie.
-Ejj spokojnie, nic się nie dzieje.
Nie wiem czemu, ale uspokoiło mnie to troche.
Może dlatego, że miała łagodny głos.
Spojrzałem na nią i przyjrzałem się jej dokładniej.
Miała niebieskie oczy, ubrana była w jakiś niebieski strój, a z pleców wystawały jej trzy pary skrzydeł.
-Jestem Emily, a Tobie się krzywda nie dzieje. Spokojnie.
-Kto to jest?
Spytał jakiś mężczyzna w białych włosach.
-Ja....
Wydusiłem, ale nie umiałem powiedzieć niczego więcej.
-Spokojnie, nikt Cię nie zmusza do mówienia.
Rzuciła Emily.
Przełknąłem śline.
-Jestem......Vincent.
-Jak się tu dostałeś?
Padło kolejne pytanie.
-Nie wiem.
Mężczyzna spojrzał porozumiewawczo na jakiegoś humanoidalnego pająka.
-Nie powinno go tu być.
Rzucił białowłosy.
Emily wstała z ziemi.
-Ale skoro już tu jest, to może niech zostanie. Stało się, trudno. Zostanie jednym z nas.
Oni mnie do jakiejś sekty chcą wziąść, czy co?
-No prosze Henry.
Powiedziała dziewczyna, robiąc słodką minke.
-No dobra. Angel, Emily, oprowadźcie go i wytłumaczcie wszystko.
Spojrzał na mnie.
-Ale w ramach bezpieczeństwa odczepcie głowe od ciała.
-HENRY.
-Co?
Pare minut później, po udanej konwersacji Emily by zostawić moją głowe w spokoju, szedłem z nią i pająkiem po budynku.
YOU ARE READING
Cyber Accident (+RadioStatic)
FanfictionVincent Whittman żyje sam z ojcem w niedużym, cisanym domu. Pewnej nocy, przez przypadek trafia do bazy cybernetycznych oaób, ratujących świat, przed złem. Z początku, nikt mu nie ufa, ale kiedy pokazuje, że też da rade, nieświadomie staje się dla...
